Dylematy dojrzałej kobiety

Recenzja książki „Czas zerwanych kotwic”.
Katarzyna ma rozterki sercowe. Musi wybrać pomiędzy dwoma mężczyznami. Jagoda przeżywa ciężkie chwile w swoim związku. Jej mąż po 20 latach małżeństwa wyznał, że czuje się kobietą.

„Czas zerwanych kotwic” to opowieść o 45 – letniej Katarzynie, która przez kilka lat mieszkała z mężem w Afryce. Wiedli tam szczęśliwe i dostatnie życie do czasu, kiedy w ich związek wkradła się zdrada. Odrzucona i zraniona kobieta wróciła do Polski. Z czasem za nią przyjechał także jej syn – Łukasz. Kasia poszukuje miłości, przez 5 lat wykorzystuje do tego celu internet, zakładając konta na portalach randkowych. Niestety, nie znajduje odpowiedniego dla siebie, godnego zainteresowania mężczyzny. Przelotne, krótkotrwałe znajomości nie przeradzają się w poważniejsze związki, co jeszcze bardziej dołuje bohaterkę, która dochodzi do wniosku, że nie znajdzie już prawdziwej miłości. Wszystko zmienia się jednak z chwilą, kiedy za namową przyjaciółki jedzie na wakacje. Tak poznaje Pawła i zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. On szybko jednak znika jej z oczu. Kobieta postanawia przeprowadzić śledztwo na własna rękę. Pragnie odrzucać mężczyznę który ją tak zauroczył. Z czasem jej się to udaje i dołącza do grupy ludzi pasjonującej się zbieraniem minerałów. Razem z nimi wyrusza na wyprawy, co w istocie powoduje, że poznaje wielu ludzi i zakochuje się... W życiu bohaterki pojawia się duży problem: czy wrócić do byłego męża, który zabiega o jej względy, czy walczyć o miłość i zainteresowanie nowego mężczyzny.

Krystyna Stawczyk stwarza dość popularny i nieco otarty wizerunek dojrzałej, nieszczęśliwej kobiety, która odrzucona przez męża, poszukuje miłości. Zdesperowana robi to w internecie, co okazuje się wielkim niepowodzeniem. Autorka buduje niekiedy nudną atmosferę. Mamy wrażenie, że nic się nie dzieje, bowiem Stawczyk umieszcza liczne i barwne opisy miejsc, odwiedzanych przez bohaterkę, zaniedbując tym samym przebieg wydarzeń. Może to zwyczajnie zanudzić czytelnika, który czeka na dalszy rozwój akcji, rozwiązanie problemów bohaterek. W zamian otrzymuje czysto sienkiewiczowskie opisy Afryki. Z drugiej jednak strony zdarzają się chwile, kiedy zostajemy zaskoczeni. Poznajemy Jagodę – przyjaciółkę Kasi, której mąż po kilkunastu latach małżeństwa przyznał się do tego, że czuje się kobietą. Tego typu sytuacje niekiedy wzbudzają współczucie, a jednocześnie śmiech.

Czytając „Czas zerwanych kotwic” mamy wrażenie, że bohaterowie bawią się ze sobą w kotka i myszkę. Sami nie wiedzą, czego chcą, ponieważ ciągle zmieniają decyzje. Rozterki głównej bohaterki nieraz mogą doprowadzić do szału. Jeśli jednak jesteśmy ambitni i przebrniemy przez gąszcz opisów, doczekamy się końca, który także może okazać się zaskoczeniem. Książka warta polecenia przede wszystkim dojrzałym kobietom, które mają podobne problemy i które chcą się przekonać, że szukanie miłości w internecie nie ma sensu. Często ukochana osobę znajdujemy w najmniej spodziewanym momencie. Autorka pokazuje również, że życie płata niezłe figle, a osobę, o której myślimy, że znamy ją dobrze, może okazać się całkiem innym człowiekiem

Wioleta Derkowska
(wioleta.derkowska@dlalejdis.pl)

Krystyna Stawczyk, „Czas zerwanych kotwic”, Zysk i S-ka 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat