„Dynamo. Niemożliwe nie istnieje” – recenzja

Recenzja książki „Dynamo. Niemożliwe nie istnieje”.
Dotychczas iluzja kojarzyła ci się jedynie z królikiem wyciąganym z kapelusza, jegomościem we fraku i uroczą asystentką?

Pora to zmienić. Poznajcie Dynamo - magika, który przekracza granice ludzkiej wyobraźni.

Steven Frayne, bo tak właśnie brzmi prawdziwe imię Dynamo, swoją drogę na szczyt rozpoczynał w dość zaskakujących okolicznościach. Pierwsze kroki jako iluzjonista i uliczny performer stawiał w Bradford, w zaniedbanej i niebezpiecznej dzielnicy Delph Hill. To właśnie tam wykonał swoją pierwszą sztuczkę, która polegała na „odebraniu” siły przeciwnikowi. Jako dziecko musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Zdiagnozowanie choroby Leśniowskiego-Crohna czy nieustanne szykany ze strony rówieśników sprawiły, że młody Steven nie widział dla siebie żadnych perspektyw. Wszystko zmieniło się jednak, gdy dziadek pokazał mu parę magicznych sztuczek – to właśnie moment narodzin Dynamo, charyzmatycznego iluzjonisty, który swoją sztuką wychodzi do prosto do ludzi, na ulice miejskich metropolii.

Książka pozwala poznać Dynamo od zupełnie innej strony - nie jako słynnego iluzjonistę, a chłopaka, który niegdyś zachwycił się karcianą sztuczką swojego dziadka. Razem z nim odwiedzamy jego rodzinne strony, poznajemy świat iluzjonistów od zaplecza i śledzimy pokonywanie kolejnych stopni w trudnej drodze na szczyt. To wędrówka pouczająca i pełna inspiracji, bo Dynamo, pomimo niewątpliwego sukcesu, to nadal ten sam Steven z wielkimi marzeniami. Warto przy tym przyjrzeć się jego sylwetce nieco bliżej, bo to dość niestandardowy przedstawiciel gatunku iluzjonistów. Unika wymyślnych rekwizytów, swoje sztuki pokazuje przypadkowym przechodniom, a jego przedstawienia nie wymagają skomplikowanej oprawy. Nie oznacza to jednak, że sztuczki Dynamo dalekie są od wyrafinowania - wystarczy przejrzeć losowe osiągnięcia, by zaniemówić z wrażenia. Wkładanie komórki do plastykowych butelek, kradzież danych osobowych, a nawet spacer po Tamizie to tylko mała część z jego imponujących dokonań. Dynamo jednak nadal nie przestaje zadziwiać widzów i ciągle udoskonala swoje zapierające dech w piersiach sztuczki. Jak sam podkreśla, to właśnie wyraz zaskoczenia i radości na twarzach przechodniów to jego ulubiony element pracy jako iluzjonisty. W tym kontekście „Dynamo. Niemożliwe nie istnieje” to ukłon skierowany nie tylko w stronę magii i sztuki iluzji, ale przede wszystkim do zachwyconych działalnością Dynamo widzów.

Historia chłopaka z biednej dzielnicy, który zaczyna na okolicznych przyjęciach, a kończy z programem telewizyjnym na koncie, który co wieczór gromadzi wielomilionową widownię, może zaskakiwać. Nie znajdziemy w tej książce wróżki chrzestnej, która jednym machnięciem czarodziejskiej różdżki zapewni natychmiastowy sukces. U Stevena każdy, nawet najmniejszy triumf oznacza godziny ciężkiej pracy. I chociaż sam Dynamo podkreśla, jak ważna jest wiara we własne marzenia, to właśnie praca i systematyczność jest ostoją u niego na pierwszym miejscu. Zaangażowanie przyniosło nieoczekiwane efekty – Dynamo zdobył światowy rozgłos, i pokazał, jak wielka może być siła marzeń. Ta książka to zapis nie tylko niezapomnianych triumfów i sukcesów, ale również wstydliwych porażek. To czyni z niej pozycję dość wyjątkową – chociaż poznajemy życie i motywacje Dynamo, nadal nie jesteśmy w stanie jednoznacznie ocenić jego działalności. „Dynamo. Niemożliwe nie istnieje” przybliża nam postać Stevena, ale nie odkrywa przy tym wszystkich jego sekretów. Dzięki temu zabiegowi materiał zawarty w książce zamiast w pełni zaspokoić naszą ciekawość, jeszcze bardziej nas intryguje.

„Dynamo. Niemożliwe nie istnieje” nie jest książką biograficzną. Zawiedzeni poczują się również ci, którzy powieść Stevena potraktują jako kompendium wiedzy iluzjonisty. „Dynamo. Niemożliwe nie istnieje” to opowieść o sile marzeń i ciężkiej pracy, jaka towarzyszy przy ich spełnianiu. A to chyba największa magia, z jaką kiedykolwiek można mieć do czynienia!

Katarzyna Rupala
(katarzyna.rupala@dlalejdis.pl)

„Dynamo. Niemożliwe nie istnieje”, Wydawnictwo Pascal, Bielsko Biała 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat