„Dzieci ziemi i nieba”- recenzja

Recenzja książki „Dzieci ziemi i nieba”.
Nic tak dawno mnie nie ucieszyło, jak nowa książka jednego z ciekawszych pisarzy fantastycznych. Proza Kay’a jest dosyć specyficzna, ale bardzo do mnie przemawia. Nie inaczej było z nowym tytułem, niezwykle obszernym i wciągającym.

Autor znany jest z osadzania akcji swoich powieści w alternatywnych rzeczywistościach, które bardzo przypominają historyczne lokacje. Tym razem mamy do czynienia z wariacją na temat klimatów średniowiecznych, akcja rozgrywa się ćwierć wieku po upadku rzeczywistego Konstantynopola, którym w powieści jest Sarancjum zwane Miastem Miast. Pisarz jak zwykle nie szczędzi nam drobiazgowo opisanych aspektów politycznych, ekonomicznych i społecznych, budując różnorodny i niezwykle złożony świat przestawiony. I w ten właśnie świat wrzuca nietuzinkowych, wzbudzających sympatię bohaterów.

Specjalnością… jest wielowątkowa, rozbudowana fabuła i multum postaci przewijających się na kolejnych stronach. Nie inaczej jest tym razem: towarzyszymy piratce, malarzowi, szpiegowi, ale także żołnierzowi i kupcowi w ich zmaganiach z rzeczywistością. Bohaterowie są pełnokrwistymi postaciami, przykuwającymi uwagę czytelnika i angażującymi go w trakcie lektury. Tak samo jest z postaciami z drugiego planu, równie frapującymi i wiarygodnymi. W rezultacie powstała malownicza mieszanka różnych charakterów, typów oraz sposobów radzenia sobie z otaczającym światem.

Pisarz nie byłby sobą, gdyby nie wykorzystał odniesień do realnych postaci historycznych czy też rzeczywistych wydarzeń. Obudował to jednak w swój własny, niepowtarzalny sposób, co spowodowało, że całość jest zupełnie wyjątkowa i niepowtarzalna. Nie obyło się oczywiście bez dramatycznych zwrotów akcji, nieoczekiwanych rozwiązań fabularnych, a także dużej dawki elementów fantastycznych. Konflikty zbrojne na niespotykaną skalę, pojedyncze dramaty, spektakularne zwycięstwa i równie spektakularne porażki. Do tego dodajmy odpowiednią dawkę humoru i patosu, a otrzymamy produkt w najlepszym stylu.

Wciągające od samego początku, oferujące wiele emocji różnego rodzaju, „Dzieci…” to kolejna książka pokazująca, że Guy Gavriel Kay  ma jeszcze wiele do zaoferowania swoim czytelnikom.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Guy Gavriel Kay, „Dzieci ziemi i nieba”, Wydawnictwo Zyska i S-ka, 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat