„Dziedziniec cudów”-recenzja

Recenzja książki „Dziedziniec cudów”.
„Dziedziniec cudów” jest wciągającą historią, wypełniona po brzegi przygodami, szalonymi zwrotami akcji, osadzoną w ciekawie wykreowanym świecie, z dobrze skonstruowaną protagonistką.

Autorka przenosi nas do alternatywnej wersji dziewiętnastowiecznej Europy, w której  rewolucja francuska przebiegła w zupełnie inny, niż znany nam z podręczników sposób. Paryż, po upadku rewolucji i zamordowaniu wszystkich jej przywódców, został podzielony na dwie odrębne strefy: część należącą do rodziny królewskiej i tę, którą włada dziewięć niebezpiecznych gangów podzielonych na niezależne gildie. Do gangów należy tytułowy Dziedziniec Cudów, podziemny świat przestępczy, zapewniający swoiste bezpieczeństwo oraz równość swoim mieszkańcom, o ile oczywiście będą przestrzegać jego surowych i okrutnych praw.

Do jednej z gildii należy główna bohaterka, Nina - odważna i ceniąca swoją rodzinę ponad wszystko złodziejka - mistrzyni w swoim fachu. Kiedy Ettie, siostra naszej bohaterki wpada w oko przywódcy jednej z gildii, Nina zrobi wszystko, by zapewnić najbliższemu sobie człowiekowi bezpieczeństwo. Nawet jeżeli wiązać się to będzie z podejmowaniem największego możliwego ryzyka…

Kester Grant opracowała ciekawy świat przedstawiony, zgrabnie łącząc historię z fikcją literacką. Paryż przez który jesteśmy prowadzeni jest mroczny i brudny, odstręczający od pierwszej strony. Autorka nie sili się na wyidealizowaną wizję XIX–wiecznej Francji, lecz sięga do najlepszych tradycji prozy realistycznej, odmalowując obrazy nędzy i przemocy. Szkoda jedynie, że całość psuje troszkę niedopracowany duet w postaci sióstr, stworzony na zasadzie dosyć topornego kontrastu. Nina jest chodzącym ideałem: doświadczona, świetna w swoim fachu, niezależna i samodzielna. Dodatkowo, gdziekolwiek by się nie pojawiła- przyciąga męskie spojrzenia mimo, że nie jest chodzącą pięknością. Z kolei przepiękna Ettie sprowadzona jest właśnie do bycia obiektem zachwytu; bierną istotą, która bez siostry skazana jest na zagładę.

Pomimo tych drobnych usterek, całość czyta się świetnie i uważam „Dziedziniec cudów” za dobrze skonstruowana młodzieżówkę, której kolejne części przeczytam z przyjemnością.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Kester Grant, „Dziedziniec cudów”, Zysk i s-ka, Warszawa 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat