„Dzieje Agonii” – recenzja

Recenzja książki „Dzieje Agonii”,
Dla mnie – miłośnika historii I Rzeczpospolitej – najlepsza książka Pawła Jasienicy.

„Dzieje Agonii” to trzeci już tom historycznego cyklu Pawła Jasienicy skupiającego się wokół królów elekcyjnych. Ukazuje on ostatnie dramatyczne 100 lat I Rzeczpospolitej, które – jak doskonale wiemy – spowodowały zniknięcie Rzeczpospolitej z mapy Europy na 123 lata.

Sam autor, znany z fantastycznego pióra i świetnej znajomości historii Polski, po mistrzowsku łączy wątki historyczne i fakty z elementami literackiej fikcji. Dzięki takiemu zabiegowi jego książki nie są podręcznikami, ale lekturami, które czyta się z zapartym tchem. I choć każdy Polak doskonale wie, jak ta historia się skończy, to  - przynajmniej ja – tak wciągnęłam się w lekturę, że do ostatnich chwil, gdzieś tam w dalekiej fantazji miałam nadzieję, że może jednak coś się uda ocalić, że to nie koniec. Ale jednak.

Żal czytać powieść o upadku własnego narodu i to na wielu płaszczyznach. Doskonale przecież wiadomo, że upadek Rzeczpospolitej nie dokonał się z dnia na dzień. To był wieloczynnikowy proces, bardzo powolny, wielokrotnie niezauważalny. Patrząc na niego dziś, wiadomo, że takiego losu naszej ojczyzny można byłoby uniknąć. Mądra polityka mogłaby spowodować, że bylibyśmy europejską potęgą, większą niż za czasów Piastów czy Jagiellonów.

Autor bezlitośnie i jednoznacznie negatywnie ocenia rządy kolejnych królów elekcyjnych i niesamowicie drobiazgowo opisuje szczegóły upadku państwa. Bardzo to widać chociażby podczas wyboru nowego króla. Nie liczyło się pochodzenie, nie liczyły się kompetencje, a wpływy. Czasem dochodziło do sytuacji, że było dwóch władców. To już powinno dać wielu szlachcicom do myślenia – źle jest, gdy zagraniczne mocarstwa mają wpływ na politykę własnego kraju. Niektórzy doskonale zdawali sobie z tego sprawę i próbowali się temu przeciwstawiać. Niestety byli w mniejszości.

Kolejną grupą poddaną wielowymiarowej krytyce jest polska szlachta. Niegdyś grupa najbardziej światłych, mądrych ludzi, obdarzonych przywilejami stała się grupą wpływowych, głupich warchołów, dla których ważniejsze były partykularne interesy aniżeli interes całego narodu. Można śmiało powiedzieć, że Rzeczpospolita w tamtym czasie stanowiła archipelag samowładnych posiadłości magnackich, a nie państwo. Paweł Jasienica ostro rozprawia się  możnymi tamtych czasów, nie zostawiając na nich suchej nitki. Chyba najbardziej czarną postacią wśród magnaterii został Stanisław Szczęsny Potocki, produkt swoich czasów, który wraz z Ksawerym Branickim i Sewerynem Rzewuskim zawiązał konfederację targowicką (będącą do dziś synonimem zdrady) sprzeciwiającą się Konstytucji 3-go Maja. Aż chciałoby się zadać pytanie: Czy wśród magnatów byli pozytywni bohaterowie? Owszem, ale tych można policzyć na palcach jednej ręki. Niestety, ale jeżeli ktoś kocha „Trylogię” Sienkiewicza, to, nawet znając historyczną prawdę, będzie czuł się bardzo rozczarowany, bo tutaj mit wspaniałej Rzeczpospolitej Szlacheckiej zostaje obrócony w proch.

Autor, co trzeba podkreślić, ma kapitalny styl pisania. Doskonale włada piórem, jego język jest zarówno literacki, jak i przystępny dla współczesnego czytelnika. Doskonale kreuje swoich bohaterów, których myśli wydają się być słyszalne, a ich motywy postępowania – choć najczęściej złe – stają się zrozumiałe dla czytelnika. Jasienica pięknie opisuje ich słabostki, wewnętrzne zmagania, a także osobiste dramaty, które skłaniały ich do takiego, a nie innego postępowania.

„Dzieje Agonii” to nie tylko książka o przeszłości. To powieść bardzo uniwersalna, która dobitnie ukazuje nam pewne uniwersalne procesy, która jak w soczewce pokazuje, że każda decyzja ma swoje nieuchronne konsekwencje. To także książka o kondycji człowieka w obliczu trudnych wyborów, o narodowych kompleksach oraz o tym, że – my, Polacy – zawsze budzimy się zdecydowanie zbyt późno. Myślę, że obecnie rządzący mogliby sobie ją przeczytać i potraktować jako wskazówkę. Jestem przekonana, że dla każdego polityka znaleźlibyśmy jego historyczny odpowiednik. Ja już wiem, kogo obsadziłabym w roli współczesnego Potockiego. A wy?

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlalejdis.pl)

Paweł Jasienica, „Dzieje Agonii”, Wydawnictwo MG, Warszawa, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat