„Dziennik 2000-2002” - recenzja

Recenzja książki „Dziennik 2000-2002”.
Pierwsza część bloga Krystyny Jandy zebrana w „Dzienniku 2000-2002”.

Krystyny Jandy przedstawiać nie trzeba, wszak od wielu lat zachwyca aktorsko przede wszystkim na teatralnych deskach. Kobieta z klasą, kobieta pewna siebie i kobieta stanowiąca dla wielu wzór do naśladowania. Szerokie grono sympatyków zyskała również dzięki talentowi pisarskiemu, którym dzieli się ze swoimi fanami poprzez stronę internetową. Komentuje rzeczywistość, głośno wyraża swoje zdanie i zabiera głos nawet w kontrowersyjnych sprawach społeczno-politycznych. Od ponad piętnastu lat, nieprzerwanie prowadzi na stronie internetowej dziennik, poprzez który wpuszcza czytelników do swojego świata. „Dziennik 2000-2002” to pierwszy tom, otwierający pełne wydanie dzienników Krystyny Jandy. Co komentuje? Od teatralnych kuluarów, premier, poprzez rodzinne rozmowy w Milanówku czy czytane właśnie książki, skończywszy na wakacyjnych wojażach.

Niecodzienny, pełny precyzji myśli, trafności spostrzeżeń i ciepła płynącego prosto z serca – taki styl charakteryzuje Krystynę Jandę. I trzeba przyznać, że styl ten ma niezwykły urok. Książkę czyta się niezwykle przyjemnie i płynnie. Publikacja dodaje energii, odpręża, ale i zmusza do refleksji. Autorka funduje swoim czytelnikom pełną paletę emocjonalnych kolorów. Naprawdę warto udać się w podróż po świecie Krystyny Jandy, nawet jeśli na początku może przerazić objętość książki – wszak to ponad 700 stron. Jednak gwarantuję Wam, że nie pożałujecie żadnej minuty, spędzonej z tą książką. Solidna dawka wiedzy, wiele pozytywnych akcentów budujących nadzieję w sercu na lepsze jutro. Trochę tych mniej optymistycznych elementów, ale właśnie to sprawia, że publikacja jest przede wszystkim autentyczna. Przecież nasze codzienne życie nie jest usłane różami. I właśnie takie, jak życie jest ten dziennik – różnorodny i wielobarwny. Ja po przeczytaniu nie mogę doczekać się kolejnego tomu!

Krystynie Jandzie należy się szczególne uznanie przede wszystkim za otwartość. Nie boi się wyrażać swojego zdania. Wolność i prawda – te wartości królują w „Dziennikach 2000-2002”. I to zarówno, gdy mówi o swoich poglądach, jak i życiu aktorskim czy relacjach z bliskimi. Kobieta umiejąca walczyć o swoje – za taką uważałam Krystynę Jandę nie od dziś. Klasa sama w sobie, prawdziwy autorytet. I muszę przyznać, że lektura ta potwierdziła wszystkie moje dotychczasowe opinie. Polecam absolutnie każdemu zapoznanie się z tą książką. I wbrew pozorom, nie tylko kobietom. Myślę, że mężczyźni również mogą wiele zyskać sięgając po tę lekturę.

Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)

Krystyna Janda, Dziennik 2000-2002, Wydawnictwo Prószyński i S-ka.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat