Może któraś z Was pisała pamiętniki i trzyma je gdzieś głęboko w szafie, a dzięki tej lekturze zajrzy do nich w najbliższy jesienny wieczór?
Jak dużo może wydarzyć się w ciągu jednego roku? Może wydarzyć się wiele, ale nie zawsze muszą to być piękne chwile. Główna bohaterka, Chloe, będzie miała bardzo zakręcony rok i mnóstwo spraw, z którymi będzie musiała się zamierzyć. W końcu liceum to piękny czas w życiu młodego człowieka. Czy dziewczyna poradzi sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu, jakie spotka na swojej drodze?
Nigdy nie prowadziłam dzienniczków i pamiętników. Jakoś nie czułam tego i nie miałam takiej potrzeby. Uważałam, że to co najważniejsze, zachowam głęboko w sercu i będę wracać do tego wspomnieniami, a to co złe powinno dać mi lekcje życia i raz na zawsze czegoś nauczyć. Znam jednak osoby, które do dziś spisują swój każdy dzień lub przynajmniej ważniejsze według niego wydarzenia. Nie wiem dlaczego, ale szanuję to.
Chloe, główna bohaterka, prowadzi swój dziennik i opisuje w nim swój każdy dzień. Nawet jeśli ten dzień zaczął i skończył się na jednym spojrzeniu na chłopaka. Wszystko jest dokładnie spisane i opisane - każda myśl, wątpliwość , radość i smutek. Jak każda nastolatka nie ma lekko i napotyka na swojej drodze różne przeszkody do pokonania. Nie ma na kogo liczyć i czuje się troszkę osamotniona. Jej najlepsze przyjaciółki nie zwracają na nią uwagi, a jej ojciec, zakochany po raz kolejny, spędza czas ze swoją nową kobietą i nie ma czasu dla córki. Matka zaś wyjechała do Meksyku i jedyne, co robi, to wysyła maile do dziewczyny, która na widok wiadomości od matki ma gęsią skórkę, czuje żal i złość, a jednocześnie ogromny smutek. Uczucia, z jakimi musi się zmierzyć ta młoda kobieta, nie są na pewno łatwe, a już na pewno nie będą jak do tego wszystkiego dojdą rozterki miłosne.
Książka Pani Emmy nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Nie lubię tego typu książek. Sama historia młodej Chloe jest ciekawa i chwilami bardzo intrygująca. Bywały momenty, że przypomniałam sobie swoje czasy szkolne i to jak wzdychałam do starszych chłopaków. Myślę, że to lektura dla młodych dziewcząt, które czują się zagubione; które są w podobnym wieku i borykają się z podobnymi problemami. Dzięki tej książce dowiedzą się, że nie ma sytuacji bez wyjścia i warto iść przed siebie na przekór wszystkim i wszystkiemu. Może prowadzenie dziennika to forma wyrzucenia z siebie wszystkich nagromadzonych emocji? Co myślicie? Według mnie tak właśnie może być. Przekonacie się o tym, kiedy wejdziecie do zakręconego świata młodej Chloe.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Emma Chastain, „Dziennik Chloe Snow”, Poznań, Wydawnictwo ZYSK I S-KA, 2018
Komentarze