"Dziennik przyjaciółek" - recenzja

Recenzja książki "Dziennik przyjaciółek".
Kolejny twór wyrosły na fali popularności „Zniszcz ten dziennik” – tym razem w wersji dla przyjaciółek.

Popularność książek, których głównym celem jest ich zniszczenie, pobrudzenie i ozdabianie niektórych zachwyca, niektórych zniesmacza, innych bawi. Koncepcja jest prosta – w formę książki ubrana została seria zadań, które polecają robienie przeróżnych, zwariowanych rzeczy, mających pobudzić kreatywność i wyobraźnię.

„Dziennik przyjaciółek” to – jak sama nazwa wskazuje – 1 książka dla 2 dziewczyn. Podobnie jak inne wersje zabawy książka wypełniona jest przeróżnymi zadaniami, z tym że połowa przeznaczona jest dla jednej osoby, a druga dla jej przyjaciółki. Oczywiście, strony trzeba obowiązkowo zapełniać wspólnie. I tak można razem wysyłać zaszyfrowane wiadomości, wypisywać imiona najfajniejszych chłopaków, robić maski karnawałowe, tworzyć komiksy, wklejać liście, a nawet robić… maseczki ze stron.

Książkę polecam dla dziewczyn w wieku 7-15 lat. Oczywiście, można się zabawić w tę grę mając nieco więcej lat, jednak nastręczy to kilku trudności – np. jak przesłać wiadomość w klasie przez m.in. 3 osoby, gdy szkołę skończyło się już X lat temu? Albo opisać siebie, jaką chciałabyś być, gdy dorośniesz, skoro … już jesteś dorosła? Ale dla kreatywnych ludzi nie ma rzeczy niemożliwych i takie „problemy” stwarzają jedynie okazje do wykazania się pomysłowością.

„Dziennik przyjaciółek” może okazać się świetnym, nieszablonowym pomysłem dla przyjaciółki czy siostry – gwarantowana zabawa nie tylko dla solenizantki.

Agnieszka Warmuzińska
(agnieszka.warmuzinska@dlalejdis.pl)

Jarocka Ewa, Kuffel Sebastian - „Dziennik przyjaciółek”, Gliwice, Helion, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat