Główną bohaterką pierwszej części cyklu „Calendar Girl” „Dziewczyna na miesiąc. Styczeń – luty – marzec” Audrey Carlan jest Mia Saunders. Marzy o tym, by w przyszłości zostać aktorką. Niestety jej ojciec ma ogromne długi. Kobieta zmuszona będzie pomóc ojcu je spłacić. Niestety nie ma wystarczających pieniędzy, co zmusza ją do podjęcia nowej pracy. By zdobyć pieniądze podejmuje się zostania damą do towarzystwa w firmie swojej ciotki. Pierwsze trzy miesiące jej pracy zostają opisane w pierwszej części cyklu. Jak zakończy się jej przygoda z mężczyznami? Czy spędzanie z nimi czasu jest faktycznie tak łatwym zajęciem jak jej się wydawało?
„Dziewczyna na miesiąc. Styczeń – luty – marzec” Audrey Carlan to gorący romans, który z pewnością spodoba się wielbicielkom tego gatunku. Jest to bardzo przyjemna i jednocześnie lekka powieść, która umili niejeden zimowy wieczór. Co więcej czytelnik nie ma wrażenia, że czyta coś przewidywanego. Każdy mężczyzna wnosi w życie bohaterki coś nowego. Zmienia ją w jakimś stopniu, skłania do interesujących refleksji. Z drugiej strony Mia ma świadomość, że to tylko praca i sposób, by uporać się z zobowiązaniami ojca. Mnie osobiście najbardziej podobała się lekkość tej książki. Jest wprost idealnym sposobem na odpoczynek po długim dniu wyczerpującej pracy. Polecam sięgnięcie po tę książkę i wyczekiwanie na kolejną z serii „Calendar Girl”.
Karolina Magdziarz
(karolina.magdziarz@dlalejdis.pl)
Audrey Carlan „Dziewczyna na miesiąc. Styczeń – luty – marzec”, Wydawnictwo Edipresse Polska SA, Warszawa 2016
Komentarze