Elisa, druga z księżniczek Orovalle, w dniu chrztu została wybrana. Nie wie dlaczego – przecież jest tą drugą, w jej oczach gorszą od siostry, w dodatku grubą i nieciekawą. Mimo to, w dniu swoich szesnastych urodzin zostaje żoną zupełnie obcego mężczyzny, króla Alejandra, a niedługo później musi opuścić z nim swój kraj. W czasie długiej podróży zostaje uprowadzona i dowiaduje się, że nie brakuje ludzi, którzy wiedzą o niej i jej zadaniu o wiele za dużo, podczas gdy ona wciąż nie wie nic. Nie pomogło studiowanie Scriptura Sancta i ksiąg o sztuce wojennej – chociaż Elisa zna języki i sztukę wojenną, wciąż nie odkryła, do czego została wybrana. Paradoksalnie opuszczenie rodzinnego grodu otworzy jej oczy na różne kwestie; księżniczka dojrzeje do zmian i kierując się wskazówkami dawanymi przez Boski Kamień zostanie przywódcą Maleficio, realizując dane jej zadanie – którego ceną może okazać się życie.
„Dziewczyna ognia i cierni” Rae Carson to pierwszy tom trylogii „Ognia i cierni”. Książka, która przyciąga okładką, jednoznacznie wskazującą na przynależność historii do gatunku fantasy, a potem trzyma w napięciu splotem wydarzeń. Motyw wybrańca nie jest nowy, jeśli o powieści fantastyczne chodzi, ale z takim jego ujęciem chyba jeszcze się nie spotkałam. Na główną bohaterkę nie została wybrana „ta popularna”, „lepsza” z dwóch sióstr, a właśnie Elisa – pulchna niedorajda, która całe życie spędziła na objadaniu się i tkwieniu z nosem w książkach. Zaskakujący wybór, biorąc pod uwagę, że przed dziewczyną stoi wielkie i tajemnicze zadanie. Na szczęście w trakcie dochodzenia do tego, czym jest jej misja, księżniczka zmienia się – staje się bardziej samodzielna, niezależna, odważna i sprytna, co dobrze wróży na przyszłość. Przewartościowanie, jakie zachodzi w umyśle Elisy, ukazane jest na tle konfliktów politycznych, wojny i zdrady – równocześnie z poznawaniem meandrów historii związanych z Boskim Kamieniem, księżniczka będzie musiała nauczyć odróżniać wrogów od przyjaciół i poznawać ich intencje.
„Dziewczyna ognia i cierni” to bardzo udany wstęp do trylogii – chociaż nie jestem wielką fanką przenoszenia akcji do średniowiecza, to jednak klimat stworzony przez autorkę, wplecenie wątków czarnej magii i romansu oraz ogólnie pojęty warsztat językowy sprawił, że mam ochotę sięgnąć po kolejne części serii – zwłaszcza, że powieść pełna jest tajemnic, których pierwszy tom nie odkrywa dostatecznie. Nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z bohaterami, zwłaszcza, że każdy z nich jest w jakiś sposób wyjątkowy, charakterystyczny – na pewno nie nudny, a wielu z nich odkrywa swoje prawdziwe oblicze dopiero pod koniec powieści.
Debiut literacki Rae Carson to powieść skierowana głównie do młodzieży, ale myślę, że i w gronie starszych odbiorców znajdzie fanów.
Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)
Rae Carson, Dziewczyna ognia i cierni. Wydawnictwo Albatros, 2015
Komentarze