Ustabilizowane życie łatwo może się pogmatwać – zwłaszcza za sprawą niewyjaśnionych morderstw i próbie zemsty sprzed laty.
Elżbieta jest obiecującą pisarką kryminałów. Ma ustabilizowane życie, pozycję społeczną, autorytet i głowę pełną pomysłów. Ma kochającego męża Stefana, który jest lekarzem sądowym. Związek tych dwojga trwa od laty – łączą ich wspólni przyjaciele, podróże i bardzo silne uczucie.
Sielanka bohaterów zostaje przerwana, gdy w okolicy nastają niewyjaśnione morderstwa, które mają związek z ostatnią, niewydaną powieścią Eli. Zdezorientowana pisarka, chcąc oszczędzić Stefanowi powodów do zmartwień, pomija wytłumaczenie pewnych kwestii, a zwłaszcza internetową znajomość z mężczyzną, który wydaje się być jedynie znawcą literatury…
W „Elemencie układanki” mamy ciekawą intrygę kryminalną, która stopniowo nasila się – czytając tę publikację nie mogłam doczekać się rozwiązania zagadki. Poprzez połączenie kryminału i obyczaju, Hannie Szemar udało się stworzyć znakomitą opowieść o człowieku odrzuconym przez społeczeństwo, nieszczęśliwym, który próbuje odnaleźć, a wręcz przesunąć granice „sprawiedliwości”. Powieść kończy się zaskakująco, dopiero gdy – jak sugeruje tytuł – „Elementy układanki” zaczynają tworzyć logiczną całość.
Kryminał Hanny Szemar wywarł na mnie wrażenie dzięki zawiłej fabule i urzekającemu stylu pisarki. Znakomita kreacja bohaterów także jest mocną stroną publikacji. Pomimo, że książka jest dosyć cienka (188 stron), potrafi doskonale wprowadzić w charakterystyczny dla niej klimat. Polecam jako obowiązkową lekturę na wieczór, bądź wolne popołudnie.
Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
„Element układanki”, Hanna Szemar, Novae Res, Gdynia 2016
Komentarze