„Elusia z doliny Dramy” – recenzja

Recenzja książki „Elusia z doliny Dramy”.
Opowieść o sześcioletniej dziewczynce, która bardzo chce poznać śląską kulturę i historię.

Elusia to bardzo ciekawa świata, sześcioletnia dziewczynka, która przeprowadziła się z rodzicami do śląskiej miejscowości o nazwie Stare Repty. Tam, poznaje nowych kolegów i koleżanki, ale czuje się nieszczęśliwa, ponieważ nowi przyjaciele porozumiewają się śląską gwarą, której ona nie zna. Prosi o pomoc dziadka, ale twierdzi on, że jest za mała, aby poznać tę mowę. Uparta dziewczynka postanawia znaleźć sposób, który umożliwi jej poznanie śląskiej kultury, tradycji i języka.

Książkę ciężko przypisać do odpowiedniej grupy wiekowej. Wpływ na to mają przede wszystkim poruszane w niej tematy, niekoniecznie interesujące dzieci. Objętościowo jest dość długa i wymaga skupienia młodego czytelnika. Urozmaiceniem treści jest kilka prostych, czarno-białych rysunków.

Fabuła jest ciekawa, biorąc pod uwagę fakt, że czytała ją dorosła osoba. Niewątpliwie porusza problemy, z jakimi nierzadko borykają się dzieci. Wyobcowanie wśród rówieśników, brak poczucia przynależności do grupy i związany z tym smutek, a także uczucie samotności są często dla dzieci na porządku dziennym. To wszystko jest zaletą, zważywszy na to, że powieść jest skierowana do dzieci. Natomiast minusem jest sam pomysł. Autorka od wielu lat mieszka w Tarnowskich Górach, w związku z czym region ten stał się dla niej inspiracją literacką. I o ile dorosłemu czytelnikowi przeczytanie tej książeczki nie sprawi problemu i pochłonie ją bardzo szybko, to nie poleciłabym jej dziecku. Nie ma w niej emocjonujących zwrotów akcji, fantastycznych przygód ani dynamiki, której oczekują najmłodsi. Nie sądzę, aby kilkuletnie dzieci były zaintrygowane, chociażby śląskimi potrawami, a już na pewno nie zapamiętają trudnych wyrazów, nazw własnych, które w książce występują dość często.

„Elusię z doliny Dramy” nie poleciłabym dzieciom ani rodzicom, chyba że są oni naprawdę zaintrygowani regionem śląskim. Powieść z pewnością jest świetnym przykładem tolerancji w stosunku do innej kultury, uczy otwartości i szacunku, ale jest duże prawdopodobieństwo, że dzieci będą nią znudzone.

Patrycja Trzcionkowska
(patrycja.trzcionkowska@dlalejdis.pl)

Bogumiła Rostkowska, „Elusia z doliny Dramy”, Wydawnictwo Novae Res, 2019 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat