Maria to pielęgniarka z wieloletnim doświadczeniem, która spełnia się w swoim zawodzie. Nie potrafi przejść obojętnie obok ludzkiej krzywdy, a dobro pacjentów jest dla niej wartością nadrzędną, dzięki czemu cieszy się ogromnym uznaniem. Zamknięcie domu opieki, który prowadzi, zmusza ją do podjęcia odważnej decyzji o emigracji z kraju. Dzięki temu może zdobyć pieniądze potrzebne na spłatę długów zaciągniętych na swoje przedsięwzięcie. Wyjeżdżając z Polski zdaje sobie sprawę z tego, że już nigdy do niej nie wróci. Pomimo tego, że emigruje z mężem i córką, ostatnie chwile spędzone w domu są dla niej pełne wzruszeń. Po wyjeździe do Monachium stara się jednak ułożyć swoje życie na nowo, pozostawiając za sobą bolesne wspomnienia.
Główna bohaterka to osoba niezwykle empatyczna, jednak jej łatwowierność i naiwność sprawiają, że często jest oszukiwana przez innych. Książka jest zbiorem szczerych i niezwykle emocjonalnych wspomnień, w których autorka opisuje swoje trudne życie w Polsce. Podkreśla z jakimi trudnościami musiała się zmierzyć prowadząc własny biznes i jak zawistni potrafią być ludzie, którzy za wszelką cenę próbują utrudnić realizację marzeń. I nie chodzi tutaj jedynie o wszechobecną biurokrację czy ciągłe kontrole, ale również konkurencję i nieuczciwych współpracowników. Kobieta przedstawia powody, które skłoniły ją do tego, by wyjechać poza granice kraju. Opisuje również niezwykle wymagającą pracę pielęgniarek, które często są niedoceniane za swoje zaangażowane. Ponadto muszą zmagać się z trudnymi pacjentami oraz ich rodzinami. Pomimo ogromnego obciążenia psychicznego i fizycznego nie okazują jednak zmęczenia, tylko wykonują swoje obowiązki z niebywałym poświęceniem.
Książka jest podzielona na rozdziały, dzięki czemu jest ona niezwykle przejrzysta. Została napisana w formie pamiętnika. Bardzo ważnym elementem jest znajdujący się w niej poradnik dotyczący choroby Alzhaimera oraz opieki nad chorym w domu. W powieści oprócz historii smutnych i refleksyjnych możemy również znaleźć momenty radosne i pełne optymizmu. Maria Zielińska podkreśla, że warto mieć marzenia i z uporem dążyć do ich realizacji, bo to właśnie one nadają sens naszemu życiu. Lektura uświadamia nam, że życie jest bardzo niesprawiedliwe, bowiem często osoby życzliwe i wrażliwe na krzywdę drugiego człowieka nie mogą liczyć na wsparcie ze strony innych osób. Z niecierpliwością czekam na kontynuację losów bohaterki.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Maria Zielińska, „Emigracja po pięćdziesiątce”, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res, 2020r.
Komentarze