Emma Woodhouse jest kapryśna i pewna siebie, a w pewnym stopniu także przekonana o swojej wyjątkowości. Mimo to nie brakuje jej troski o innych, szczególnie o kobiety z najbliższego otoczenia. Ma wszystko, czego młoda kobieta może pragnąć od życia – pochodzi z zamożnej rodziny, bryluje w towarzystwie i cieszy się powszechnym uznaniem. Doskonale odnajduje się w roli swatki, choć sama jest przekonana, że nigdy nie znajdzie idealnego mężczyzny i nie wyjdzie za mąż. Czy jednak miłość nie jest uczuciem, które najczęściej pojawia się wtedy, gdy najmniej się go spodziewamy?
Jane Austen zwraca uwagę na otaczający nas świat i ludzi, opowiadając o indywidualności, pasjach oraz ludzkich słabościach. Tworzy historię noszącą znamiona romansu, której nie można jednak nazwać szablonową. Bohaterowie są pełni kontrastów, posiadają zarówno zalety, jak i wady, dzięki czemu nie są postaciami jednoznacznymi. Autorka mistrzowsko posługuje się ironią i sarkazmem, trafnie oddając charakter angielskiej arystokracji.
Choć tytułowa Emma początkowo nie zaskarbiła sobie mojej szczególnej sympatii, już od pierwszych stron polubiłam sposób, w jaki została sportretowana przez autorkę. Widać wyraźnie, że Austen celowo stworzyła bohaterkę daleką od ideału, obdarzoną licznymi wadami. Szczególnie spodobała mi się jednak przemiana, jaką Emma przechodzi na kartach powieści – z próżnej i zapatrzonej w siebie młodej dziewczyny staje się dojrzałą oraz bardziej pokorną kobietą.
W tle wydarzeń rozgrywających się w powieści odczuwamy specyficzną atmosferę angielskich przyjęć i spotkań towarzyskich. Obserwujemy skandale, plotki oraz intrygi, w które łatwo zaangażować się emocjonalnie dzięki niepowtarzalnemu stylowi Jane Austen. Choć język powieści może wydawać się momentami nieco archaiczny, szybko można przyzwyczaić się do narracji i czerpać przyjemność z błyskotliwych dialogów.
„Emma” to znakomita komedia romantyczna, którą poleciłabym każdej kobiecie chcącej, choć na chwilę, oderwać się od codzienności. To lekka, ale jednocześnie niezwykle wartościowa powieść. Szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom literatury obyczajowej, romansów oraz powieści z wyrazistymi, kobiecymi bohaterkami. Jeśli po lekturze będziecie Panie miały niedosyt, warto sięgnąć po ekranizację z 2020 roku, która z pewnością zasługuje na uwagę.
Patrycja Skałka
Jane Austen, „Emma”, Wydawnictwo MG, Kraków, 2026.
Komentarze