„Fallen Princess” – recenzja

Recenzja książki „Fallen Princess”.
Magiczna szkoła, mitologiczna banshee, tajemnicze morderstwo i romans...choć tego ostatniego było najmniej.

Zoey od zawsze przygotowywana była do roli uzdrowicielki. To właśnie tę moc nastolatka miała odziedziczyć po matce. Los (a może przodkowie?) miał jednak wobec niej inne plany. Kiedy w jej ciele zaczyna rodzić się magia, okazuje się, że dziewczyna stała się znaną z mitologii irlandzkiej banshee – kobietą umiejącą przewidzieć śmierć. Życie dziewczyny wywraca się do góry nogami. Zoey jest jednak zdeterminowana i próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji, choć nie będzie to łatwe, zwłaszcza że przypadkiem została wmieszana w sprawę tajemniczej śmierć kolegi ze szkoły.

Mona Kasten kojarzona jest z literaturą młodzieżową, szczególnie głośna była jej powieść  „Save me”. Przy okazji nowej książki za wiele się nie zmieniło, bo również i tym razem autorka postanowiła pozostać w licealnych murach, z tą różnicą, że szkoła Everfall za swoimi ścianami skrywa sporo magii.

Choć historia powiela różne, znane powszechnie schematy, kiedy to główna bohaterka uwikłana jest w skomplikowaną relację zarówno ze swoim chłopakiem, jak i tajemniczym outsiderem, to ku mojej uciesze Kasten mocno też zaskoczyła. Oparcie historii na mitologii irlandzkiej było dla mnie nowością tak, jak zrobienie z głównej bohaterki banshee.

Bardzo lubię powieści z elementami fantastycznymi, kiedy właśnie nastolatkowie odkrywają w sobie niezwykłe moce, więc oczekiwania miałam wysokie. Książkę oceniam zdecydowanie dobrze, ale czy zostanie w mojej pamięci na dłużej, to już czas pokaże. Na pewno chcę przeczytać kolejne części. Przyznaję, że powieść mnie wciągnęła, a czytało się ją bardzo szybko, zwłaszcza że bohaterka próbowała rozwikłać różne zagadki, więc chęć poznania tajemnicy sprawiała, że kartki przerzucałam w ekspresowym tempie. Momentami naiwna w dialogach, jednak to wciąż dobra historia i niezwykle klimatyczna. Zanim po książkę sięgnęłam byłam pozytywnie do niej nastawiona. Po przeczytaniu to się nie zmieniło. Autorka udowodniła, że potrafi wyjść ze strefy komfortu i odnaleźć się w nieco innym klimacie. Książka odpowiednia jest także dla młodszych czytelników.

No i na koniec warto jeszcze wspomnieć o barwionych brzegach książki, które wyglądają fantastycznie i na pewno będą zdobić domową biblioteczkę. Jest to coś, co pojawia się coraz częściej w książkach, kto wie, może za kilka lat będzie to standard?

Myślę, że fanom Harry’ego Pottera ta magiczna szkoła może przypaść do gustu. Ja wyczekuję kolejnego tomu z serii Everfall Academy.

Emilia Ogrodzińska
(emilia.ogrodzinska@dlalejdis.pl)

Mona Kasten „Fallen Princess”, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2024



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat