Fantastyczna klasyka w najlepszym wydaniu

Recenzja książki „Portret Pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy”.
Jeffrey Ford to postać, której fanom fantastyki nie trzeba przypominać. Jeśli jeszcze do zbioru jego opowiadań wstęp pisze Michael Swanick – zdaje się, że nic nie może być lepiej.

Książka „Portret Pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy” to zbiór opowiadań oraz krótkiej powieści tego samego autora.  W pierwszej części zebrano kilkanaście tekstów. Niektóre z nich są prawdziwymi perełkami, nieraz nagradzanymi jak m.in. „Stworzenie” czy „Miasto Egzo-Szkieletów” lub tytułowa „Asystentka pisarza fantasy”. Warto jednak poświęcić każdemu z nich dłuższą chwilę, tak by odpowiednio wczuć się i docenić każde z nich.

Ford pisze fantastykę raczej w typie klasycznym, odwołującym się często do zwyczajów i życia z minionego wieku. Jego bohaterowie przyjmują zarówno postacie dzieci, jak i ludzi dorosłych. Niektórzy popełniają zbrodnie, a inni niszczą świat bohaterów fantastycznych.. Dzięki temu jak w „Asystentce pisarza fantasy” zgrabnie łączy się rzeczywistość ze światem znanym czytelnikom i twórcom. Co bohater robi, kiedy ma już dość? To pytanie pewnie nie raz sobie zadajemy tak jak i to, czy postacie z książek żyją również własnym życiem? A może mają już dość siekania przeciwników magicznym mieczem? Nie wszystkie opowiadania oczywiście mają nam odpowiedzieć na te zagadnienia, ale co ważne, wprowadzają nas w świat magii, która często powstaje także z naszym udziałem.  Dziecięce pragnienia zmiany świata, dorosłe marzenia, lęki.  Również w „Portrecie Pani Charbuque” mamy do czynienia z kilkoma formami w jednym miejscu. Fantastyka, opowieść szkatułkowa, kryminał, klimat powieści z początku XX wieku. Znany malarz dostaje wyjątkowe zadanie: namalowanie portretu kobiety, która zgadza się z nim rozmawiać ale nie chce pokazać siebie. Ponieważ on sam odczuwa już stagnację wywołaną malowaniem doskonałych portretów, podejmuje się tego zadania. Jak się okaże, to zlecenie wprowadzi go w kompletnie inną, chociaż niby znaną, rzeczywistość.

„Portret Pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy” to znakomita pozycja dla czytelników spragnionych godziwej fantastyki, w klasycznym wydaniu. Nie ma tu stugłowych smoków, ani zbyt wielu wojowniczych klanów. Jest za to dużo bardzo dobrze napisanej literatury.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Jeffrey Ford „Portret Pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy”, Wydawnictwo Mag 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat