Od kiedy zaczęłam interesować się dietami i zdrowym odżywianiem, niemal w każdym czasopiśmie czy książce czytałam, że szybkie pozbywanie się zbędnych kilogramów skutkuje tylko krótkotrwałym chudnięciem, spowolnieniem metabolizmu, a co za tym idzie – szybkim powrotem do poprzedniej wagi. Jednak dr Michael Mosley w swojej książce „Fast 800. Rewolucyjny program żywieniowy oparty na okresowych postach, dzięki któremu błyskawicznie schudniesz i poczujesz się lepiej” neguje dotychczasowe teorie i to w sposób niezwykle przekonujący. Mosley, aby dowieść swoich racji, przytył kilka kilo, a następnie stosując swoją własną dietę, schudł w bardzo krótkim czasie i poczuł się zdecydowanie lepiej niż przed kuracją.
Najnowsze badania dowodzą, że ograniczanie kalorii połączone z regularnym poszczeniem nie tylko sprzyja chudnięciu, ale także ma wiele innych korzyści zdrowotnych: ustabilizowanie tempa metabolicznego, oczyszczenie wątroby z tłuszczu oraz przywrócenie właściwej ilości cukru we krwi (u niektórych osób cukrzyca typu 2. cofa się).
Na czym tak właściwie polega dieta „Fast 800”? Dieta ta jest trzyetapowa i zakłada dość szybką utratę wagi w krótkim czasie.
Pierwszym etapem diety (Very Fast 800) jest co najmniej dwutygodniowe ograniczenie kalorii do 800 dziennie. Jednak aby odchudzanie to było efektowne i nie powodowało uszczerbku tkanki mięśniowej, konieczne jest spożywanie odpowiedniej ilości białka przy ograniczaniu tłuszczów i węglowodanów. Oprócz ograniczenia kalorii zalecane jest stosowanie okna żywieniowego (12 godzin na jedzenie posiłków, 12 godzin nocnego postu).
Drugi etap (5:2), który może nastąpić po minimum dwóch tygodniach, jest nieco łagodniejszy i polega na poście przerywanym tzn. spożywaniu 800 kalorii przez dwa dni w tygodniu. W czasie dni bez postu nie trzeba liczyć kalorii, ale należy pamiętać, aby zbyt często nie ulegać pokusom i uważać na wielkość przyjmowanych porcji.
Trzecim etapem, który można nazwać sposobem na życie, jest podtrzymanie efektów diety. Ważne jest, aby wypracować sobie właściwe nawyki żywieniowe i się ich trzymać. Warto jednak pościć przynajmniej raz w tygodniu i trzymać się zasady okna żywieniowego.
Myślę, że dieta jest warta uwagi. Przecież post to nic nowego – jest praktykowany w wielu kulturach i religiach; uważany jest też jako recepta na zdrowie i długowieczność. Jeżeli wśród czytelniczek są dziewczyny, które próbowały wielu diet kończących się fiaskiem, to akurat ta – stosowana konsekwentnie - może przynieść oczekiwane rezultaty. Rzeczywiście 800 kalorii dziennie to niewiele, jednak na końcu książki znajduje się mnóstwo przepisów, które sycą i pozwalają na przetrwanie tych dni, w których głód będzie dawał o sobie znać.
Warto przyjrzeć się tej publikacji i spróbować! Jeżeli nawet nie uda Ci się zrzucić wszystkich zbędnych kilogramów, to przynajmniej twój organizm trochę odetchnie i odpłaci się z pewnością lepszym funkcjonowaniem.
Aleksandra Kantorczyk
(aleksandra.kantorczyk@dlalejdis.pl)
Michael Mosley, „Fast 800”, wyd. Otwarte, Kraków, 2019 r.
Komentarze