Od dwustu lat znane i podziwiane dzieło, powróciło na nowo – w innym tłumaczeniu. Uniwersalność „Fausta” sprawia, że jego przekaz, niezależnie od ery, jest nieustannie aktualny.
Jak wiadomo, powszechnie znany i przez wielu ceniony „Faust” nie jest nowością. Sądzę, że większość osób przeczytała go, chociażby za czasów edukacji w szkole średniej. Natomiast jeżeli ktoś nie poznał jeszcze „Fausta”, ma okazję uczynić to teraz, za sprawą nowego wydania.
Jak już we wstępnie wspomniałam o uniwersalności przekazu tejże lektury, miałam na myśli: wiedzę, sens życia, wiarę, upodmiotowienie kobiecego piękna, dążenie do władzy i wszystkie inne tematy poruszane w klasyce Goethego. Uważam, że czytanie bardziej „górnolotnej literatury” skłania do refleksji, która sprawia, że człowiek staje się mądrzejszym i bardziej wartościowym. Tematyka poruszana przez najwybitniejszych twórców z reguły jest uniwersalna, zatem sądzę, że nieustannie pozostaje aktualną.
Myślę, że kolejne nakłady „Fausta” będą wiązały się ze wzrostem jego popularyzacji. Zmienność języka sprawia, że nowe przekłady niekiedy są potrzebne, a każde podejmowanie się takich prób jest nie lada wyzwaniem. Czy jednak najnowsze tłumaczenie „Fausta” jest lepsze od poprzednich? Niekoniecznie, bowiem porównując go z wydaniem z 1997 roku (Wydawnictwo Literackie, przekład Jacka St. Burasa), najnowsze wypada gorzej. Tłumacz najaktualniejszego wydania – Paweł Jan Węcławski nieco utrudnił przekaz dzieła, zwłaszcza na jego pierwszych stronach. W wielu zdaniach nastąpił szyk przestawny, zaś w niektórych został zmieniony sens wypowiedzi – często bardziej skomplikowany. Uważam też, że tłumaczenie z 1997 roku było bardziej dynamiczne. Przekaz lektury został zachowany, lecz za sprawą nowego przekładu trudniej czyta się ten dramat.
Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
„Faust” (Nowy przekład).Tragedii część pierwsza, Johann Wolfgang von Goethe, Novae Res, Gdynia 2016
Komentarze