„Ferajna ze szkolnej ławki. Wehikuł czasu” – recenzja

Recenzja książki „Ferajna ze szkolnej ławki. Wehikuł czasu”.
Bawi, inspiruje, uczy o świecie. Czytajcie!

Kiedy zobaczyłam, że Joanna Jax – jedna z moich ulubionych pisarek i na dodatek mistrzyni kreacji powieści historycznych – wydała książę dla dzieci, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Byłam bardzo ciekawa, jak wyszło pani Joannie napisanie powieści dla najmłodszych odbiorców, więc od razu zabrałam się do czytania.

Od samego początku przeczuwałam, że książka będzie nietuzinkowa. Już tytuł powieści daje wiele do myślenia. Wehikuł czasu… Czyżby bohaterowie miele podróżować w czasie? Znając Joannę Jax i jej powieści, przeczuwałam, że bohaterowie przeniosą się w czasy II wojny światowej i… nie pomyliłam się.

Kasia, Bożenka, Wojtek, Adrian, Radek i Karol chodzą do tej samej klasy i zostali przydzieleni do wspólnej pracy na konkurs informatyczny. Jak to przy pracach grupowych bywa, nie wszyscy byli zachwyceni decyzją nauczyciela. Z początku wydawało się, że grupa tak różnorodnych charakterów nie ma w konkursie najmniejszych szans. Okazuje się jednak, że Wojtek – informatyczny mózg grupy – pracuje nad programem, który przenosi w przeszłość. Za sprawą jednej pochopnej decyzji, dzieci trafiają do okupowanej przez Niemców Warszawy. Tam poznają Marysię i Stefka. Jak poradzą sobie współczesne dzieci w wojennej rzeczywistości? Czy uda im się przetrwać bez telefonów, internetu i fast foodów? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce.

„Ferajna ze szkolnej ławki. Wehikuł czasu” to książka, która uczy i bawi. Grupa bohaterów jest bardzo zróżnicowana, ale każdy ma w sobie coś, co sprawia, że możemy go zapamiętać. Myślę, że to niezwykle ważne, gdyż pokazuje indywidualność każdego z dzieci; udowadnia, że nawet w tak różnorodnej grupie można się dogadać i dążyć do wspólnego celu.

Sam przełomowy moment powieści, czyli przeniesienie się w czasie, otwiera drzwi nie tylko do świata, który minął, ale przede wszystkim do refleksji nad tym, jak inne było życie przed erą technologii. Dzieci mogą dowiedzieć się, jak wyglądało życie bez tych wszystkich nowoczesnych wynalazków, które dziś tak ułatwiają nam codzienną egzystencję i docenić w jak bezpiecznych i dostatnich czasach obecnie żyjemy.

Początkowo miałam przeczytać kilka rozdziałów i odłożyć ją „do następnego razu”, ale historia tak mnie wciągnęła, że przeczytałam całą od razu. Z pewnością ta książka zostanie na naszej półce z książkami i sięgnę po nią kolejny raz, gdy moje dzieci nieco podrosną i będą w stanie zrozumieć jej przekaz.

„Ferajna ze szkolnej ławki. Wehikuł czasu” to książka niezwykle dynamiczna i wartościowa; nie ma tam czasu na nudę, akcja mknie do przodu jak wyścigówka po autostradzie. Chociaż jestem dorosła, doceniam ogromną wartość tej książki. Chciałabym, aby moje dzieci takie właśnie lektury czytały!

Jeśli szukacie dla dzieci wartościowej lektury, która zapewni wam wspaniałą rozrywkę, ale będzie też doskonałą okazją do wspólnych rozmów, to polecam książkę pani Joasi z całego serca!

Anna Stasiuk
(anna.stasiuk@dlaledis.pl)

Joanna Jax, „Ferajna ze szkolnej ławki. Wehikuł czasu”, Skarpa Warszawska, Warszawa, 2024.




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat