Akcja książki rozgrywa się dwutorowo – w Niemczech lat 30. XX wieku oraz w latach 90. Historia Bettiny, niemieckiej malarki awangardowej, i Maxa, żydowskiego architekta, to opowieść o rodzącym się uczuciu w cieniu narastającego nazizmu. Ich świat – pełen kolorów, dźwięków i artystycznej pasji – stopniowo zostaje zdominowany przez ideologię, która sztukę niezależną uznaje za „zdegenerowaną”, a miłość między Niemką i Żydem za zbrodnię. W tej brutalnej rzeczywistości Freethy pokazuje, jak kruche może być ludzkie szczęście i jak wiele trzeba poświęcić, by ocalić drugiego człowieka.
Max, trafiając do obozu koncentracyjnego w Dachau, znajduje ratunek w swojej artystycznej pasji – w tworzeniu porcelanowych figurek. Bettina, by ocalić ukochanego, podejmuje dramatyczne decyzje – współpracuje z ruchem oporu, a nawet wychodzi za mąż za oficera SS. Autorka prowadzi tę część fabuły z wielką delikatnością, unikając taniego patosu. Zamiast epatować okrucieństwem, skupia się na wewnętrznej sile, determinacji i duchowym przetrwaniu bohaterów.
Drugą płaszczyznę stanowi historia Clary, córki Bettiny, która wiele lat po wojnie wyrusza na poszukiwanie prawdy o swoich rodzicach. Odkrycie porcelanowych figurek z fabryki Allach – symbolu zarówno nazistowskiej propagandy, jak i artystycznego ocalenia – staje się dla niej kluczem do zrozumienia przeszłości. Ta współczesna narracja stanowi znakomite dopełnienie retrospekcji, pozwalając czytelnikowi spojrzeć na wydarzenia wojenne z dystansem, ale i z nową wrażliwością.
Freethy z niezwykłym wyczuciem łączy wątki historyczne, obyczajowe i symboliczne. Porcelanowe figurki – kruche, delikatne, a zarazem odporne na czas – stają się metaforą ludzkiego życia, sztuki i pamięci. To właśnie w nich zaklęta jest myśl, że nawet w najbardziej nieludzkich warunkach człowiek może zachować w sobie cząstkę piękna i wolności.
„Figurki z Dachau” to powieść, która porusza wiele ważnych tematów: granice poświęcenia w imię miłości, moralne kompromisy w czasach terroru, znaczenie sztuki jako formy oporu i świadectwa człowieczeństwa. To także refleksja nad pamięcią – nad tym, jak przeszłość kształtuje to, kim jesteśmy i jak długo może rzucać cień na kolejne pokolenia.
To nie jest kolejna historia miłosna z wojną w tle. To przemyślana, emocjonalnie gęsta, pełna niuansów powieść o sile ducha i potrzebie tworzenia – nawet wtedy, gdy świat wokół zamienia się w ruinę.
Sarah Freethy udowadnia, że literatura historyczna może być nie tylko źródłem wiedzy, ale też prawdziwym przeżyciem estetycznym i moralnym. Polecam wszystkim miłośnikom literatury obyczajowej z historycznym tłem, zwłaszcza tym, którzy cenią w książkach emocje, refleksję i piękny język. „Figurki z Dachau” to historia, która wzrusza, uczy i przypomina, że nawet w świecie zła sztuka i miłość mogą ocalić człowieczeństwo.
Dominika Poroszewska
Sarah Freethy, „Figurki z Dachau”, Wydawnictwo Marginesy, 2025.
Komentarze