„Filip (bez cenzury)” – recenzja
Głównym bohaterem jest Filip Vincel, młody Polak, który dzięki fałszywym dokumentom podaje się za Francuza i pracuje jako kelner w luksusowym hotelu we Frankfurcie nad Menem w 1943 roku. Wśród jego współpracowników znajdują się młodzi ludzie z różnych krajów okupowanej Europy. W pozornie eleganckim i spokojnym świecie hotelu bohaterowie próbują żyć normalnie: chodzą do kawiarni, flirtują, bawią się, a jednocześnie drobnymi oszustwami czy złośliwościami wobec Niemców manifestują swój sprzeciw wobec okupanta.
Filip nie jest klasycznym bohaterem wojennym. To postać momentami cyniczna, sprytna i skupiona głównie na przetrwaniu oraz zachowaniu własnej wolności. Tyrmand świadomie łamie stereotyp patriotycznego herosa – jego bohater nie marzy o bohaterskiej śmierci za ojczyznę, lecz o zachowaniu własnej tożsamości w świecie pełnym przemocy i absurdu.
Dużą siłą książki jest język autora oraz wielogłosowa narracja. Tyrmand tworzy szeroki obraz wojennej rzeczywistości, pokazując zarówno doświadczenia cudzoziemców pracujących w Niemczech, jak i postawy samych Niemców – od fanatycznych zwolenników nazizmu, po tych, którzy w milczeniu sprzeciwiają się systemowi, lecz nie mają odwagi się mu przeciwstawić. Dzięki temu powieść staje się nie tylko historią jednostki, ale również studium ludzkich postaw w czasach moralnego chaosu.
Istotnym wątkiem jest także przemiana samego Filipa. Początkowo zdystansowany wobec świata i ludzi, stopniowo zaczyna przeżywać głębsze emocje i rozterki, szczególnie gdy zakochuje się w Niemce. Ta relacja staje się dla niego niebezpieczną grą, ponieważ w realiach wojennych taki związek mógł zakończyć się tragicznie.
Powieść wyróżnia się ironią, inteligentnym humorem i refleksją nad naturą wojny. Pokazuje, że nawet w najbardziej dramatycznych czasach ludzie nadal pragną miłości, wolności i zwykłej codzienności. „Filip” to opowieść o samotności, młodości naznaczonej wojną i próbie zachowania człowieczeństwa w świecie pozbawionym moralnych zasad.
To książka wymagająca i momentami prowokująca, ale właśnie dlatego tak interesująca. Pokazuje wojnę bez patosu, za to z dużą dawką realizmu i psychologicznej prawdy. Dzięki temu „Filip” pozostaje jedną z najbardziej oryginalnych polskich powieści o II wojnie światowej. Dodatkowym atutem tego wydania jest fakt, że zostało ono opublikowane bez ingerencji cenzury, dzięki czemu nawet czytelnicy znający już historię Filipa mogą powrócić do niej i poznać powieść w jej pierwotnej, autorskiej wersji.
Dominika Poroszewska
Leopold Tyrmand, „Filip (bez cenzury)”, Wydawnictwo MG, 2026.
Ostatnio dodane
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja
- „Życie z mindfulness” – recenzja
- „Inkluzja” – recenzja
- „Tajne sprawy chomiczki Zdzisławy. Misja omlety” – recenzja
- „Historia magii, czarodziejstwa i okultyzmu” – recenzja
- „Iluzjon” - recenzja
- „Twoja (Anty)Bucket Lista” – recenzja

Komentarze