W trzecim tomie serii poznajemy parę przyjaciół: rozgadaną i upartą Tate Masterson oraz nieśmiałego, skrytego Trevora Alvarez. Chłopak stara się chronić Tate, zawsze pojawia się w porę, by zapobiec nieszczęściu. Tylko jeden raz zawodzi - nie jest w stanie chronić Tate przed samym sobą. Otóż pewnej nocy, po zakrapianej alkoholem imprezie, Tate i Trevor lądują razem w łóżku. I choć następnego dnia oboje zarzekają się, że to zdarzenie nic nie znaczyło, ich relacja ulega zmianie. Trevor, wyczuwając, że dla Tate nie jest już tylko przyjacielem, a jednocześnie sam nie jest obojętny na jej względy, zaczyna unikać spotkań. Tymczasem dziewczyna wciąż próbuje rozwikłać zagadkę śmierci brata. W wyniku prywatnego śledztwa trafia do miejsca, gdzie rozgrywają się nielegalne walki. Co wspólnego z tym miejscem ma jej zmarły brat? I czemu Trevor zabrania jej tam chodzić? Jaki mroczny sekret skrywa ten nieśmiały chłopak?
Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają - tak jest również w przypadku Tate i Trevora. Jednorazowa nocna przygoda budzi w nich uśpione dotąd potrzeby i uczucia, do których nie chcą się przyznać przed samymi sobą. Wzajemne przyciąganie jest jednak zbyt silne... Czy mimo bolesnej przeszłości uda im się stworzyć szczęśliwe zakończenie? Jak skrywane tajemnice wpłyną na ich relację?
Bianca Iosivoni po raz kolejny zachwyca niebanalną powieścią z gatunku Young Adult. Klimat akademickiego miasteczka i kampus Blackhill University wprowadzają czytelnika do studenckiego świata imprez, alkoholu i kłopotów. „First last night" to trzymająca w napięciu rozgrywka, pełna trudnych emocji i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Bardzo podoba mi się styl autorki. Mimo że rozwój akcji nie jest zaskakujący, Iosivoni potrafi utrzymać czytelnika w napięciu. Sami bohaterowie są dość wyraziści - ona to złośliwa i niezależna kujonka, robiąca wszystko na przekór innym, on - spokojny, ułożony, małomówny. Oboje skrywają jednak prawdziwe oblicze, które w miarę rozwoju akcji zaczyna wypływać na wierzch.
Pomimo że „First last night" to trzecia książka serii „First", można ją czytać bez znajomości dwóch poprzednich pozycji. Co prawda pojawia się paru znanych bohaterów i odwołań do wcześniejszych wydarzeń, lecz nie mają one większego wpływu na toczącą się akcję.
Zabawna, mroczna i chwilami wzruszająca lektura. „First last night" z pewnością rozgrzeje wasze jesienne wieczory.
Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)
Bianca Iosivoni, „First last night”, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa, 2019 r.
Komentarze