„Flawia de Luce. Obelisk kładzie się cieniem” – recenzja

Recenzja książki „Flawia de Luce. Obelisk kładzie się cieniem”.
„Obelisk kładzie się cieniem” to już szósty tom przygód dwunastoletniej Flawii de Luce – domorosłej detektyw i utalentowanej chemiczki ze szczególnym zamiłowaniem do trucizn maści wszelakiej.

Autor, Alan Bradley, jest z pochodzenia Kanadyjczykiem. Przez dwadzieścia pięć lat pełnił funkcję dyrektora ośrodka techniki telewizyjnej na Uniwersytecie Saskatchewan. Wraz z żoną są właścicielami dwóch kotów. Bradley zasłynął swoim cyklem o Flawii de Luce, którego akcję postanowił umieścić w Bishop Lacey, małej brytyjskiej wiosce, w powojennych latach 50. ubiegłego wieku.

Już pierwszy tom „Zatrute ciasteczko” zebrał wiele przychylnych opinii i nagród. Flawia de Luce jest dziewczynką niezwykłą. Mieszka wraz z dwoma starszymi siostrami i ojcem w podupadającej rodzinnej rezydencji – Buckshaw. Jej matkę uważa się za zaginioną, ojciec zaś jest stale nieobecny. Przytłoczony wspomnieniami japońskiej niewoli, większość czasu spędza w swoim gabinecie. Flawia nie ma najlepszego kontaktu także z siostrami. Jest samotniczką umilającą sobie czas poznawaniem śmiercionośnych trucizn i eksperymentowaniem w swoim, odziedziczonym po przodku, laboratorium.

Przez kolejne części cyklu – „Badyl na katowski wór”, „Ucho od śledzia w śmietanie”, „Tych cieni oczy znieść nie mogą”, Flawia zdążyła już zdobyć nie lada doświadczenie w detektywistycznym fachu i rozwiązać sprawy kilku morderstw. Mocno udoskonaliła również swoje chemiczne zdolności. Tom piąty, „Gdzie się cis nad grobem schyla” kończy się ponurym odkryciem – odnaleziono ciało zaginionej przed dziesięciu laty matki dziewczynki.

Tym razem, w „Obelisku kładącym się cieniem” Flawia staje przed, być może, największym wyzwaniem w swojej detektywistycznej karierze. Nie tylko musi uporać się z niezwykłą wieścią o odnalezieniu ciała dawno zaginionej Harriet de Luce, ale także stawić czoła tajemnicom, jakie wypływają na światło dzienne wraz z jej powrotem. Niezwykłe wydarzenia mają miejsce już na stacji, na której Flawia oczekuje wraz z ojcem i siostrami na przyjazd pociągu z trumną matki. Podchodzi wówczas do niej tajemniczy mężczyzna w długim płaszczu. Po przekazaniu dziewczynce bardzo specyficznie brzmiącej wiadomości, niespodziewanie ginie pod kołami pociągu. Flawia postanawia rozwiązać tą tajemnicę. By to zrobić, musi zmierzyć się z rodzinnymi sekretami i, co ważniejsze, spróbować przywrócić życie swojej matce.

Książka dostarcza świetnej rozrywki. Czytelnik szybko wsiąka w świat przygód Flawii. Powieść Alana Bradleya napisana jest w doskonałym stylu i sprawia, iż trudno jest się od niej oderwać. Czytanie ułatwia świetnie dobrana czcionka i układ tekstu.

„Obelisk kładzie się cieniem” to powieść, w której obserwujemy świat oczami dwunastoletniej dziewczynki. Skutkuje to wieloma niedopowiedzeniami. Flawia mimo, iż jest piekielnie inteligentną i niezwykle dociekliwą dziewczynką, nie jest w stanie zrozumieć wszystkiego i dotrzeć do każdej tajemnicy. Mimo to książka dostarcza głębokich, mądrych przemyśleń i ciekawostek z różnych dziedzin historii, nauki, kultury i sztuki. W wyjątkowy sposób ukazuje również realia lat 50. XX wieku.

„Obelisk kładzie się cieniem” to świetna książka dla małych miłośników kryminału i tych trochę większych czytelników, którzy chcieliby sobie przypomnieć uroki dzieciństwa.

Beata Żelazek
(beata.zelazek@dlalejdis.pl)

Alan Bradley, „Flawia de Luce. Obelisk kładzie się cieniem”, Czerwonak, Vesper,2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat