„Flower. Jak kwiat” – recenzja

Recenzja książki „Flower. Jak kwiat”.
Powieść udowadnia, że kiedy dwoje ludzi łączy prawdziwa miłość nie ma granic nie do przebycia, wszystkie przeciwności losu są do pokonania.

Książka opowiada o miłości, która przynosi radość i łzy. Pokazuje, że pod wpływem osoby, która znaczy dla nas bardzo wiele często uświadamiamy sobie, że nasze dotychczasowe plany życiowe już nas nie satysfakcjonują, bo w głębi serca marzymy o czymś zupełnie innym…

Główną bohaterką książki jest Charlotte – osiemnastoletnia dziewczyna mieszkająca z babcią i starszą siostrą. To osoba bardzo ambitna, jej życie kręci się między nauką a pracą w kwiaciarni. Dziewczyna ma jasno sprecyzowane plany życiowe – żadnych chłopaków i żadnych imprez. Postanawia sobie bowiem, że będzie pierwszą kobietą w rodzinie, która pójdzie na studia i tym samym spełni swoje marzenia. Nie wszystko układa się jednak po jej myśli, według ściśle ułożonego planu. Pewnego dnia do kwiaciarni, w której pracuje przychodzi niesamowicie przystojny chłopak o imieniu Tate. Jest miły i romantyczny, oczarowany wdziękiem młodej kobiety. Początkowo dziewczyna stara się zniechęcić do siebie chłopaka, jednak w głębi serca nie może doczekać się jego kolejnych wizyt, jest nim zachwycona. Tate kupuje bukiet róż, które jak się później okazuje są właśnie dla niej, innego dnia przynosi jej kawę do pracy. Dziewczyna jest nim coraz bardziej zauroczona. Po początkowych unikach w końcu daje się namówić na randkę. Kiedy Tate zaprasza ją do drogiej restauracji okazuje się, że młodzi ludzie pochodzą z zupełnie różnych światów. On jest sławnym i bogatym artystą-muzykiem, ona biedną dziewczyną. Czuje się oszukana, jednak przypomina sobie jak dobrze czuła się u boku chłopaka i postanawia dać mu szansę. To właśnie dzięki niemu dotąd zamknięta w sobie dziewczyna zaczęła rozkwitać na nowo. Czy ich uczucie ma szanse przetrwać?

Powieść pokazuje, że miłość przychodzi znienacka, najczęściej wtedy, kiedy w ogóle się tego nie spodziewamy. Nie wszystko bowiem można w życiu przewidzieć i zaplanować. To książka podczas czytania której można się wzruszyć i rozmarzyć. Jest niesamowicie wciągająca, przez cały czas trzyma w napięciu. Czyta się ją błyskawicznie, z niecierpliwością czekając na poznanie dalszych losów bohaterów. Jest lekka i przyjemna w odbiorze. To opowieść o dojrzewaniu do podejmowania trudnych decyzji życiowych. Opowiada o przyziemnych sprawach, które są bliskie każdemu człowiekowi – o marzeniach, próbie poukładania swojego życia i nieszczęśliwej miłości. Uzmysławia, że jeżeli bardzo nam na kimś zależy nie powinniśmy z niego rezygnować, należy walczyć o swoje marzenia i iść za głosem serca.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Elizabeth Craft, Shea Olsen, „Flower. Jak kwiat”, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat