Franz Kafka „Proces” - recenzja

Recenzja książki "Proces".
Zaliczany do arcydzieł literatury światowej, przyciągający czytelnika niebanalną atmosferą i mnogością interpretacji. „Proces” Franza Kafki to jedna z tych książek, które trzeba przeczytać.

Trudno napisać recenzję utworu, o którym historycy literatury powiedzieli niemal wszystko. O tym, że „Proces” to pozycja wyjątkowa wie każdy, kto po niego sięgnął. Twórczość Kafki można albo pokochać, albo jej nie zrozumieć. Jedno jest pewne: żaden czytelnik nie pozostanie wobec niej obojętny.

Dziś książki szybko popadają w zapomnienie. Tym większy jest fenomen „Procesu”, który mimo upływu lat czytają kolejne pokolenia. Magia? Nie, jedynie uniwersalizm. To on powoduje, że problemy z powieści Kafki są aktualne do dziś, a utwór odnawiają kolejni wydawcy. Przetłumaczone egzemplarze „Procesu” pojawiły się w Polsce w 1936 roku. Prawie 80 lat później, nakładem wydawnictwa MG, powieść niemieckojęzycznego autora ukazuje się w nowej odsłonie. Literacki talent Kafki i kunszt rysunków Brunona Schulza tworzą obraz świata przyprawiającego czytelnika o dreszcze.

Powieść Kafki opiera się na sytuacyjnym absurdzie. Fabuła przedstawia losy Józefa K., który pewnego dnia zostaje aresztowany. W książce nie dochodzi jednak do typowego zatrzymania oskarżonego. Urzędnicy informują bohatera o toczącym się przeciwko niemu procesie, ale jednocześnie pozwalają mu na prowadzenie normalnego życia. Jedynym obowiązkiem Józefa K. wobec władzy jest stawianie się na przesłuchania. Zaskakuje także przebieg procesu. Oskarżony nie dostaje możliwości obrony i nawet nie wie jakie wykroczenie popełnił.

Proces Józefa K. przypomina senny koszmar. Czytelnik ma wrażenie, że bohater padł ofiarą okrutnego żartu. Odbiorca czeka na wyjaśniający zwrot akcji, ale ten nie nadchodzi. W końcu zdaje sobie sprawę, że wszystkie działania oskarżonego poprowadzą do katastrofy. Zwiastunem nieszczęścia jest obecny w powieści nastrój grozy. Autor celowo wyeksponował ponure uliczki, zagracone, duszne domostwa, ogromne katedry i podejrzanych ludzi. Nawet aura sprzyja nastrojowi pesymizmu – dominują opisy ponurych, deszczowych dni. Te zabiegi mają na celu uświadomienie czytelnikowi jak beznadziejna staje się sytuacja Józefa K. Przebieg procesu można porównać do pętli, która coraz mocniej zaciska się na szyi oskarżonego. Oniryczny charakter powieści podkreślają absurdalne sytuacje. Nielogiczna jest sytuacja Józefa K., który mimo niewinności jest oskarżony. Niedorzeczni są ludzie, których spotyka bohater i zachowania, których staje się świadkiem ( np. scena biczowania urzędników w banku). 

Dlaczego warto sięgnąć po „Proces”? Przede wszystkim dlatego, że każdy czytelnik znajdzie w tym utworze coś dla siebie. Książka Kafki dla jednych będzie opowieścią o totalitaryzmie oraz winie i karze, dla innych kluczową kwestią stanie się problem samotności i bezsilności wobec tego, co nieuniknione. Uważny odbiorca dostrzeże także, że tytułowy proces jest metaforą ludzkiego życia, nad którym wisi wyrok śmierci. Powieść Kafki to literacki majstersztyk. Zaskakujący jest fakt, że książkę napisaną bardzo prostym językiem, można odczytać na tak wiele sposobów. „Proces” to pozycja, którą można przeczytać więcej niż jeden raz. I choćby dlatego powinna się znaleźć w każdej, domowej biblioteczce.

Ilona Kowalska
(ilona.kowalska@dlalejdis.pl)

Franz Kafka, „Proces”, Wydawnictwo MG, Kraków 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat