„Frida Kahlo prywatnie” – recenzja

Recenzja książki „Frida Kahlo prywatnie”.
Życie i twórczość jednej z najbardziej niezwykłych i rozpoznawalnych współczesnych artystek. Prosto, przystępnie i niezwykle ciekawie.

Jeśli szukalibyśmy artystów malarzy rozpoznawalnych nawet przez największych ignorantów, to prawdopodobnie jedyną kobietą w tej grupie byłaby Frida Kahlo. Większość z nas kojarzy ją z charakterystycznymi autoportretami, zrośniętymi brwiami i intensywną kolorystyką obrazów. Jednak poza tym niewiele wiemy o tej niezwykłej kobiecie – artystce, która przełamywała liczne tabu i która w życiu prywatnym dzielnie zmagała się z bólem i cierpieniem. Na szczęście z pomocą przyszło nam wydawnictwo Marginesy i Suzanne Barbezat, wydając książkę „Frida Kahlo prywatnie”.

Na wstępie muszę przyznać, że moja wiedza na temat Fridy nigdy nie była wielka. Ograniczała się do powszechnych skojarzeń i obejrzenia filmu z Salmą Hayek w roli głównej. Z dużym entuzjazmem sięgnęłam więc po książkę Suzanne Barbezat, mając nadzieję na nadrobienie braków w mojej wiedzy. I nie zawiodłam się. „Frida Kahlo prywatnie” to moim zdaniem idealna pozycja właśnie dla takich osób – „początkujących” wielbicieli Fridy i jej malarstwa. Książka jest dokładna, ale nie nazbyt szczegółowa; nie przypomina naukowego opracowania, dzięki czemu czyta się ją z łatwością. Porusza jednocześnie wszystkie najistotniejsze wątki dotyczące życia i twórczości Fridy, jej zaangażowania politycznego, a także szczególnego podejścia do miłości, kobiecości i seksualności. Autorka wiele miejsca poświęca próbom ustalenia przyczyn takiego właśnie rozwoju Fridy jako kobiety i artystki. Opowiada m.in. o kulturze meksykańskiej, z którą Frida była silnie związana i która jest ważnym aspektem jej twórczości a także o współczesnych malarce wydarzeniach politycznych, w które ta była mocno zaangażowana i które również nie pozostawały obojętne dla jej malarstwa.

Warto podkreślić, że „Frida Kahlo prywatnie” to w pewnym sensie połączenie biografii i albumu. Zawiera bowiem mnóstwo reprodukcji obrazów i pięknych zdjęć ukazujących miejsca, przedmioty i osoby ważne dla życia i twórczości malarki. Niewątpliwie znacznie łatwiej jest dzięki temu odnaleźć się w książce – zwłaszcza we fragmentach dotyczących powstawania i sensu poszczególnych obrazów (możemy po prostu zobaczyć je na kartach albumu, zamiast opierać się jedynie na wyobraźni albo gorączkowo wyszukiwać je w Internecie). Niezależnie zaś od tego książka jest dzięki temu po prostu bardziej estetyczna i czyta się ją (a nawet tylko przegląda) z dużą przyjemnością.

Myślę, że najlepszą rekomendacją książki jest fakt, że po jej lekturze sama mam ochotę dowiedzieć się o Fridzie jeszcze więcej; zobaczyć wystawę jej obrazów czy powtórzyć seans opwiadającego o jej życiu filmu. Meksykańska malarka bez wątpienia była kobietą niezwykłą i zasługującą na to, by jej historia stała się powszechnie znana. Zachęcam więc, aby w tym przedświątecznym okresie zaopatrzyć się w kilka egzemplarzy „Fridy Kahlo prywatnie” i obdarować nimi bliskich.

Katarzyna Czupajło
(katarzyna.czupajlo@dlalejdis.pl)

Suzanne Barbezat, „Frida Kahlo prywatnie”, Warszawa, Marginesy, 2017.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat