Powoli osiągam mistrzostwo w sięganiu po kolejne książki z jakiejś serii. Tym razem ponownie zaczęłam czytanie „od środka”, chociaż w tym przypadku nie sprawia to czytelnikowi problemu.
Bohaterka, znana z „Gry w ludzi”, podejmuje współpracę z organami ścigania i jako agentka przedostaje się do grona najbardziej szemranych biznesmenów. Ma już doświadczenie, w końcu jej były mąż zorganizował siatkę handlarzy ludźmi. On siedzi w więzieniu, czekając na wyrok, ona, zostawiając syna pod opieką chorej matki, staje się żywym towarem. Bo tym razem podejmuje się zadania, stając się osobą mającą dostęp do osób o nie do końca jasnych intencjach. Sporo mówi się o młodych dziewczynach, wyjazdach do Moskwy i na Syberię, a wszystko to dzieje się w otoczeniu znanych i bogatych, o równie skomplikowanych preferencjach seksualnych. Artyści tak, ale bogaci. Gwiazdy Hollywood tak, ale praktycznie incognito. Plus agenci, którzy na co dzień mogą prowadzić całkiem normalne życie bogatych właścicieli intratnych przedsięwzięć.
Co w tej książce przykuwa uwagę? Piękne kobiety, ubrania i biżuteria, obowiązkowo artystyczna, wykonana przez jedną z bohaterek. Oczywiście sama Anka, która przy niemal każdej okazji, po opisie wyglądu czy zachowania, dawała mi się poznać jako alter ego autorki. Do tego jeszcze znane nazwiska, które czasem od prawdziwej postaci różni tylko jedna litera, ale po sposobie ubierania czy zachowaniu, można je dość łatwo rozpoznać. I będzie to dotyczyć zarówno celebrytów, jak i „gwiazd” polityki.
Urzekła mnie również wstawka o modzie Ewy Minge. Prawie niezauważalna, mimo że projektantka w treści prezentuje się z imienia i nazwiska. I to zapewne jej doświadczenia z różnymi bogatymi pozwoliły na stworzenie intrygującej fabuły i jej otoczenia. Świat pieniędzy przedstawiony jest niezwykle realnie, podobnie jak ludzie, których największą rozrywką staje się ich wydawanie lub szukanie rozrywek na pograniczu życia i śmierci. Tu nawet kawior nie jest do końca normalny i ma dostarczać dodatkowych wrażeń, nie tylko estetycznych.
Całość jest niezwykle barwna i dynamiczna, jak przystało na powieść trochę na pograniczu kryminału i literatury gangsterskiej. Trochę mnie rozczarowało, że kobiety same nie mogą rozwiązywać zagadek kryminalnych, ale chyba o to właśnie chodziło – o pokazanie współpracy. W tej książce nic nie jest oczywiste – ani bohaterowie, o których można powiedzieć wszystko, ani wydarzenia. Tu największy wróg może stać się przyjacielem, ale jednocześnie przyjaciel może być jedynie zawodowym partnerem, do którego trzeba mieć zaufanie, bo jak nie do niego, to do kogo.
To zdecydowanie wciągająca powieść, a skoro firmuje ją swoim nazwiskiem projektantka mody, nic dziwnego, że brudne interesy okrywa piękno oryginalnych ubrań z drogich butików.
Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)
Ewa Minge, „Furtka do piekła”, Wydawnictwo Prószyński i s-ka, Warszawa 2023
Komentarze