„Gastrofaza. Przygody w układzie pokarmowym” – recenzja

Recenzja książki „Gastrofaza. Przygody w układzie pokarmowym”.
Co się dzieje w trakcie jedzenia? Odpowiedź znajduje się w „Gastrofazie” Mary Roach.

Mary Roach z dużym dystansem i humorem podeszła do tematu spożywania pokarmu, nie obrzydzało jej mówienie o kale i trawieniu, dlatego w książce „Gastrofaza” odpowiedziała na pytania, które nurtują prawie wszystkich, ale nikt nie ma odwagi ich zadać.

Autorka przepytuje naukowców z różnych instytutów badawczych z ciekawostek dotyczących jedzenia. Dzięki temu dowiadujemy się, że kiedyś istniała moda na bardzo dokładne żucie pokarmów. Obecnie również obserwuje się to zjawisko, ale teraz każdy kęs powinno się przeżuwać trzydzieści dwa razy, a nie ponad siedemset, jak to było kiedyś. Dziwny zwyczaj bardzo długiego przeżuwania pokarmu wprowadził Fletcher, który twierdził, że każdy przeżuwany kęs aż do chwili przejścia w stan ciekły, umożliwia człowiekowi wchłonięcie dwukrotnie więcej witamin i substancji odżywczych. Fanami tej teorii byli: Henry James, Franz Kafka oraz sir Arthur Conan Doyle. Teoria Fletchera nie przyjęła się wśród naukowców, przeżuwanie pokarmu trwało zbyt długo (jeden posiłek mógł zająć cały dzień) i nie dostarczało ono dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Fletcheryzm był atrakcyjny dla ludzi zaopatrujących w jedzenie przytułki dla bezdomnych i więzienia, bo dzięki niemu można było zaoszczędzić na kupowaniu produktów spożywczych. Obecnie jedyną zaletą powolnego przeżuwania pokarmu jest spowolnienie tempa jedzenia – „zanim do mózgu dotrze informacja, że żołądek jest pełny, przeżuwacz zdąży zjeść znacznie mniej niż łakomczuch” – przydatna rada dla osób, które chcą schudnąć.

Mary Roach w swojej książce przedstawia eksperymenty, które mają za zadanie wyjaśnić, co się dzieje z jedzeniem podczas trawienia. Są one opisane bardzo ciekawie, ale czasami obrzydzają, więc zgodnie z informacją na okładce – książki nie należy czytać w trakcie jedzenia. Autorka, a zarazem narratorka, przedstawia teorię, w której informuje, że „ludzie, nawet fizjologowie, nie lubią myśleć o jedzeniu, gdy proces jego przetwarzania już się rozpoczął”. Chyba każdy się z tym zgodzi, bo „wszystko, co się dzieje powyżej szyi – wąchanie, delektowanie się smakiem, oglądanie – przyciąga nas do jedzenia, a wszystko poniżej tego poziomu każe nam się zatrzymać”.  Jeden z naukowców, którego teorie znajdują się w „Gastrofazie” twierdzi, że „jedzenie to fizyka. Jemy własności fizyczne plus odrobinę smaku i aromatu. A jeżeli coś się nie zgadza, wtedy nie jemy nic”.

Polecam książkę Mary Roach wszystkim tym, którzy chcą być świadomi tego, co się dzieje z naszym organizmem podczas spożywania posiłków, a także tym, którzy najzwyczajniej w świecie interesują się żywieniem, bo chcą mieć świadomość tego, co jeść i jak jeść. Jednak nie należy szukać w „Gastrofazie” porad dotyczących żywienia, bo ich tutaj nie ma. Są za to ciekawe eksperymenty, wnioski i ciekawostki na temat układu pokarmowego. Warto przeczytać!

Natalia Lechoszest
(natalia.lechoszest@dlalejdis.pl)

Mary Roach, „Gastrofaza. Przewodnik po układzie pokarmowym”, Kraków, Wydawnictwo Znak, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat