„Gdy śmiertelnicy śpią” – recenzja

Recenzja książki „Gdy śmiertelnicy śpią”.
Zbiór opowiadań poruszających proste problemy. Kurt Vonnegut przekona nas m.in. do tego, że bogactwo rozwiązuje niewiele problemów, a bycie przyzwoitym jest pożądane.

Kurt Vonnegut to amerykański pisarz, eseista i publicysta. Nigdy nie bał się wypowiadać własnych opinii, przez co jest uważany za osobę kontrowersyjną. Wiele jego powieści przepełniają dziwaczne postacie i groteskowe wydarzenia, co wynika z fascynacji gatunkiem science fiction. Osiem utworów Vonneguta doczekało się adaptacji filmowych.

„Gdy śmiertelnicy śpią” jest pośmiertnie wydanym zbiorem wczesnych opowiadań pisarza. Starał się je publikować w magazynach „Collier’s” i „The Saturday Evening Post”. Wszystkie są tzw. „opowiadaniami z haczykiem”, które mają złapać nas w zasadzkę. Kurt Vonnegut po mistrzowsku kreśli bohaterów, z którymi szybko się utożsamiamy lub rozpoznajemy ich wśród otaczających nas osób. Na końcu okazuje się jednak, że ich losy podporządkowane są wyższemu celowi, czyli zakończeniu – i tu pojawia się wspomniany wcześniej „haczyk”. W zawiązku z tym możemy wybrać dowolne opowiadanie i być pewnym, że zostaniemy złapani. Uspokajam jednak – to całkiem fajne.

Opowiadania są krótkie, proste i przyjemne. Dzięki temu możemy przeczytać jedno i wrócić do książki za tydzień bez obawy, że stracimy wątek. Lekturę umilają, dołączone do wybranych opowiadań rysunki Kurta.

Podsumowując, są to „proste historie poruszające ludzie sprawy”.

Gorąco polecam!

Dominika Jaworowska
(dominika.jaworowska@dlalejdis.pl)

Kurt Vonnegut, „Gdy śmiertelnicy śpią”, Warszawa, Wydawnictwo Albatros, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat