„Gleba” to drugi tom cyklu kryminalnego o podkomisarz Idze Ziemnej, która po wydarzeniach z pierwszej części zostaje zesłana na prowincję, a dokładnie do Stalowej Woli. Los jednak nie jest dla niej łaskawy, bo w dotychczas spokojnym mieście dochodzi do serii brutalnych morderstw. Gleba z wielkim zapałem prowadzi śledztwo, a pomaga jej w tym syn lokalnej eurodeputowanej nazywany z przekąsem „Brukselką”. Czy stołecznej policjantce uda się odkryć personalia i przeszłość zamordowanego „Posejdona” oraz złapać sprawcę?
Michał Śmielak zaryzykował i umiejscowił akcję swojej najnowszej książki w miejscu, które jest raczej pomijane przez pisarzy i filmowców. Stalowa Wola to specyficzne miasto, które zostało przedstawione przez autora w „krzywym zwierciadle”. Wzajemne zależności między służbami mundurowymi, a politykami, przywiązanie do kościoła – tak Michał Śmielak widzi podkarpacką prowincję. Nie wiem, czy mieszkańcy Stalowej Woli podziękują autorowi za taki obraz swojego miasta, ale mam nadzieję, że mu wybaczą, bo finalnie „Gleba” to kawał dobrej literatury kryminalnej.
Początkowo miałam wrażenie, że Michał Śmielak zbyt mocno skupił się na opisie klimatu panującego w Stalowej Woli, zapominając trochę o akcji. Na szczęście po kilku rozdziałach wszystko wróciło do normy, a prowadzone śledztwo wyszło na pierwszy plan. Rzadko w polskiej literaturze występują tak dynamiczne sceny jak pościg samochodowy, a ten tutaj jest napisany z wielkim kunsztem i wyobraźnią. Poza tym autor bardzo autentycznie odwzorował nieufność bezdomnych wobec społeczeństwa i policji, odczarowując również wyobrażenie o nich. Pomyślmy czasami co kryje się za nieszczęściem każdego z nich – jaka historia i problemy życiowe. Wielkie brawa należą się Michałowi Śmielakowi za wykreowanie pełnokrwistych bohaterów z marginesu – Szwendacza, Słodkiego i Dziwisza.
„Gleba” to solidny kawałek literatury, który wciąga, angażuje i zaskakuje. Podkomisarz Iga Ziemna swoją nieustępliwością oraz ciętym językiem buduje swoją pozycję w męskim świecie policji i nie przeszkadza jej w tym nawet różowa, skórzana kurtka. Prowadzone śledztwo sprawia, że podkomisarz Ziemna mimowolnie wtapia się w tkankę miasta. Nie zabraknie tutaj strzelanin, pościgów, mieszania tropów, ślepych uliczek i w końcu zaskakującego finału. Może razem z Glebą poprowadzicie śledztwo i wytypujecie mordercę. Jestem ciekawa czy wam się uda, bo Michał Śmielak poprowadził fabułę po mistrzowsku.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Michał Śmielak, „Gleba” , Kraków, Wydawnictwo Initium, 2023
Komentarze