„Głosząca kres. Wojna lotosowa III” - recenzja

Recenzja książki „Głosząca kres. Wojna lotosowa III”.
Ostatnia część sagi o wojnie lotosowej wywołuje skrajne uczucia – radość z możliwości towarzyszenia bohaterom w ich walce oraz ogromny smutek z konieczności pożegnania się z wciągającą opowieścią.

Gdyby ktoś parę tygodni temu powiedział mi, że teraz będę z pewną nostalgią spoglądać na jakąś książkę z kanonu literatury fantastycznej, z pewnością bym mu nie uwierzyła. Jednak dziś, kiedy tęsknota zaczyna wdzierać się do mojego serca, wiem już, że nie tylko pokochałam historię tancerki burzy, ale przede wszystkim całkowicie zadurzyłam się w fantastyce. Myślę, że to całkiem dobry dowód na to, że książki Jaya Kristoffa naprawdę mają w sobie „to coś” - coś więcej, niż zwykły kunszt literacki. Coś, co chwyta za serce i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Rebelia Kagé nie przypomina już dawnej potęgi. Śmierć Aishy i pojmanie Daichiego ostatecznie zniszczyły jedność i wprowadziły niezgodę między jej członków. Nienawiść Kaori skupia się przede wszystkim na Yukiko, która obdarzając zaufaniem nieodpowiednie osoby sprowadziła na nich szereg nieszczęść. Tancerka burzy próbuje przeforsować swój kolejny pomysł, jednak spotyka się z oporem i lękiem. Jedno jest pewne – członkowie rebelii nie mogą już dłużej pozostać w swojej kryjówce, ponieważ Gildia doskonale wie, gdzie przebywają i z pewnością szykują już na nich zasadzkę. Wrogowie Kagé wydają się być teraz na wygranej pozycji. Tylko jedna osoba może ich pokonać – Yukiko, wspierana przez tygrysa gromu.

W przypadku wielu sag tylko pierwsze części zachwycają – kolejne są już jedynie cieniem swojej poprzedniczki. Tutaj jest jednak zupełnie inaczej. Każdy następny tom wciąga jeszcze bardziej, dając uzasadnioną nadzieję na jeszcze większą dawkę emocji. Książka „Głosząca kres. Wojna lotosowa III” spełniła wszystkie moje oczekiwania. Już od pierwszej strony autor po raz kolejny wciągnął mnie do tajemniczego świata wysp Shima, pozwalając na uczestniczenie w krwawej walce, w której granicy przyjaźni i nienawiści zacierają się, a wrogowie stają się sprzymierzeńcami, a dawni kompani przeciwnikami. Obok tej historii nie da się przejść obojętnie – może wywoływać skrajne emocje, ale na pewno nie pozostanie bez echa. Saga o wojnie lotosowej to moim zdaniem prawdziwe arcydzieło, które zasługuje na uznanie i miejsce w sercach oraz pamięci wielu czytelników na całym świecie. Myślę, że jeszcze nie raz do niej wrócę – ponaglana tęsknotą za bohaterami i ich losami.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Jay Kristoff, „Głosząca kres. Wojna lotosowa III”, Grupa Wydawnicza Foksal 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat