Obieżyświat Michał Małolepszy wprowadza się do z pozoru normalnego, zaniedbanego pensjonatu – Gniazda dumy. Powoli zaczyna poznawać innych lokatorów i odkrywać coraz dziwniejsze rzeczy. Początkowo tylko swoje obserwacje, a z czasem również przeżycia opisuje na blogu. Pisze też listy do brata, istniejącego być może tylko w jego wyobraźni. Wspomina w nich dzieciństwo i rodzinę.
Lektura, którą się szybko czyta. Krótkie rozdziały bez zbędnych opisów. Małgorzata Przytuła-Sawicka znakomicie operuje wydarzeniami. Wie jak przedstawić sytuację, żeby czytelnik miał trudność z oderwaniem się od niej. Zarówno wpisy blogowe, jak i listy Michała Małolepszego wydają się być autentyczne. Z pewnością autorka dogłębnie przemyślała każdy aspekt postaci. Poprzez listy powraca do wydarzeń z przeszłości. Dzięki temu możemy zrozumieć obecną sytuację Michała. Narracja, blog i listy pozwalają poznać i docenić kunszt pisarski Małgorzaty Przytuły-Sawickiej. Z jednej strony pisze językiem prostym, internetowym, a z drugiej pięknym i wyniosłym.
Autorka z zawodu jest reporterką radiową, a z zamiłowania podróżniczką, co widać w „Gnieździe dumy”. W swoich książkach nie tropi sensacji, katastrof, czy zbrojnych konfliktów, ale skupia się na codziennym życiu i prostych ludziach. Dzięki temu lektura staje się bardziej interesująca. W końcu wszyscy możemy trafić do pensjonatu takiego jak „Gniazdo dumy”.
Dominika Jaworowska
(dominika.jaworowska@dlalejdis.pl)
Małgorzata Przytuła-Sawicka, „Gniazdo dumy”, Gdynia, Novae Res, 2016
Komentarze