„Gniazdo” – recenzja

Recenzja książki „Gniazdo”.
Nasze relacje z rodziną nie zawsze wyglądają tak, jakbyśmy chcieli. Stąd powstało sarkastyczne powiedzenie, że z rodziną wychodzi się dobrze na zdjęciu. Ta maksyma idealnie pasuje do rodziny Plumbów.

Cynthia D’Aprix Sweeney to mieszkanka Los Angeles, matka, żona i była copywriterka. W tym roku została wydana jej debiutancka powieść „Gniazdo”. W Ameryce książka w ciągu dwóch miesięcy sprzedała się w 225 tysiącach egzemplarzy przy sześciu dodrukach. Czy polskie wydanie okaże się porównywalnym sukcesem i skradnie serca czytelników?

Sweeney w „Gnieździe”, czyli swojej debiutanckiej powieści, opisała perypetie dość licznej rodziny Plumbów. Uwydatniając ich liczne dysfunkcje i wady, stworzyła portret psychologiczny współczesnych mieszkańców Nowego Jorku.

Nie sposób zrozumieć książkę bez wytłumaczenia czym jest tytułowe Gniazdo. To fundusz powierniczy założony przez głowę rodziny, zmarłego Leonarda Plumba Seniora. Zgromadzone pieniądze miały zostać podzielone między czwórkę dzieci Pana Plumba. W wyniku jego zaradności i dobrych decyzji biznesowych majątek urósł do ogromnych rozmiarów. Leonard Plumb cenił ciężką pracę rąk i ludzką uczciwość. Nie chciał by pieniądze zostały przeznaczone na „start” dla potomstwa. Dążył do nauczenia swoich dzieci samodzielności. Warunkiem otrzymania pieniędzy uczynił ukończenie czterdziestego roku życia przez najmłodszą córkę - Melody.

Młodzi Plumbowie borykają się ze swoimi problemami. Bea cierpi na brak twórczej, pisarskiej weny i od wielu lat bezskutecznie stara się napisać swoją wielką powieść. Melody typowa kura domowa, zamartwia się spłacaniem kredytu hipotecznego oraz studiami swoich dwóch córek. Jack jest rozrzutnym, niedojrzałym homoseksualistą, który kocha antyki. Leo ostatni z rodzeństwa Plumbów to uzależniony od narkotyków biznesmen, który właśnie rozwodzi się ze swoja żoną.

Jak widać, każde z nich ma jakiś problem związany z niewystarczającą ilością gotówki. Ratunkiem dla nich są zbliżające się urodziny Melody, a co za tym idzie zastrzyk finansowy z funduszu powierniczego ojca. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wypadek Leo, który prowadził auto pod wpływem środków odurzających. W incydencie brała również udział nastoletnia dziewczyna, która na skutek karambolu straciła stopę. Wydarzenia oczerniają wizerunek Leo wśród rodziny, przyjaciół i współpracowników. Matka rodu Plumbów chcąc zapobiec skandalowi przeznacza dużą część z funduszu, aby kupić milczenie młodej dziewczyny. W ten sposób Leo pozbawia pozostałą trójkę marzeń. Rodzeństwo żąda szybkiej spłaty wydanych pieniędzy z Gniazda. Czy Leo dotrzyma słowa?

Sweeney zbudowała wyraziste i plastyczne postacie zarówno te pierwszo jak i drugoplanowe. Ich problemy wydają się być nam bardzo bliskie: kryzys ekonomiczny, problemy rodzinne czy szukanie swojej drogi życiowej dotyka każdego z nas. Autorka pokazała też trochę wydawniczego światka od kuchni i wyśmiała panujące w nim anomalia, co dla mnie było bardzo ciekawe.

Czytając „Gniazdo” miałam wrażenie, że to lektura bardzo rozbudowanego scenariusza Hollywoodzkiego serialu. Nic dziwnego, że prawa do ekranizacji wykupił Amazon z Jillem Solowayem – twórcą „Sześć stóp pod ziemią” i „Transparentu”.

Powieść nie jest odkrywcza, nie zachwyciła mnie i nie czytałam jej z zapartym tchem. Przez książkę przechodzi się bardzo powoli i opornie. Spowodowane jest to zbyt długimi zdaniami i zbędnymi opisami. Uciążliwe są też wątki retrospekcyjne, które niestety nie przechodzą między sobą w płynny sposób.

Cenię ”Gniazdo” za to, że mogłam oderwać się od swoich problemów i przypomnieć sobie, że inni też je mają. Każdy z nas ma w sobie coś z podglądacza, a saga rodu Plumbów zapewnia dokładny wgląd w losy i myśli bohaterów. Nawet wtedy, kiedy myślimy, że nasz świat się zawalił jesteśmy w stanie coś zmienić. „Gniazdo” to idealna pozycja na jesienny wieczór, na słabszy dzień czy do refleksji nad życiem. Mimo wad tej książki będę ją wspominać jeszcze długo.

Dobrochna Rawicka
(dobrochna.rawicka@dlalejdis.pl)

Cynthia D’Aprix Sweeney, „Gniazdo”, Kraków, Wydawnictwo Znak, 2016.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat