Z jednej strony chciałoby się napisać, że ten tytuł nie jest dla każdego i wymaga świadomego sięgnięcia po tę pozycję. Z drugiej jednak uważam, że, powinien znaleźć się na półce każdego, albowiem bez wyjątku, każdego z nas czeka śmierć. Niezależnie od tego, kim jesteśmy, ile żyjemy, co robimy… nawet jeśli nie jesteśmy światowej klasy pisarzami.
Katie Roiphe, przyglądała się ostatnim tygodniom życia wielkich pisarzy. Jej wybory konkretnych artystów nie były losowe. Susan Sontag, Zygmunt Freud, John Updike, Maurice Sendak, Dylan Thomas - to postacie, które nie bały się tematu śmierci, i często je zgłębiały w swoich dziełach. Traktowali oni temat śmierci jako “treść” naszego życia, “bo życie prowadzi nas do śmierci”. Idealnym fragmentem na tę okoliczność jest cytat jednego, z którego pisarzy czas odchodzenia analizowała Katie Roiphe. Pochodzi on z książki Johna Updike “Pary”:
“Umieramy. Nie przez sekundę, kiedyś tam, w przyszłości. Umieramy cały czas, we wszystkich kierunkach.“
Ten przytoczony urywek, charakteryzuje każdy rozdział książki poświęcony jednemu z pisarzy. Niesamowite jest to, że każdy swoją własną Godzinę Zmierzchu oraz przygotowania się do niej odbiera inaczej. Książka jest pod tym względem fantastyczna. Sądząc po tytule, możemy spodziewać się patetycznych słów, wzruszających chwil i emocjonalnych wywodów artystów. Jednak czytając konkretne wypowiedzi pisarzy, okazuje się, że są to ludzie z krwi i kości, którzy boją się śmierci; boją się tego, jak będzie wyglądał ich świat, gdy nie będą w stanie zaopiekować się sobą i rodziną.
Opisy swoich bohaterów Katie Ropihe tworzy na podstawie zbieranych przez lata niuansów z życia artystów - osobistych notatek oraz wypowiedzi rodziny i znajomych. Przegląda niepublikowane wcześniej zdjęcia z ostatnich dni życia pisarzy i szuka inspiracji w ich dziełach. Czytając tę książkę, można mieć czasem wrażenie, że wchodzimy zbyt intymne, w osobiste sprawy głównych bohaterów. Czujemy, jakbyśmy odkrywali ich sekrety, choć oni niekoniecznie by sobie tego życzyli. Wydaje się, że ten czas powinien być przeznaczony jedynie dla nich i ich najbliższych, a my, niczym nieproszeni goście, poznajemy ich tajemnice.
Autorka książki “Godzina Zmierzchu” wykazała się niezwykłą delikatnością w pisaniu tego dzieła. Tak trudny temat wymaga subtelnych słów i powściągliwych komentarzy. To niezwykła sztuka, aby napisać książkę, która nie uraziłaby pogrążonej w zadumie po śmierci bliskiej osoby rodziny, jednocześnie pisząc tak, aby zaspokoić żądnego wiedzy i ciekawości czytelnika.
Książka nie jest łatwa, czasem bywa nieprzyjemna, ale na pewno jest wyjątkowa. Zmusza do rozważania na temat śmierci - nieodłącznego elementu życia. Na temat kresu życia wypowiadają się światowej klasy pisarze, których emocjonalność i empatia mocno wykracza poza amplitudę zwykłego śmiertelnika. I choć tematyka zdawałaby się, totalnie nie w klimacie świątecznym, myślę, że jej przeczytanie przed spotkaniem się z najbliższą rodziną, pozwoli nam docenić dar życia i czasu z najbliższymi, który nam dano.
Katarzyna Krawczyk
(katarzyna.krawczyk@dlalejdis.pl)
Katie Roiphe, “Godzina Zmierzchu”, Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2017
Komentarze