Sercem tej jakże wciągającej historii jest konflikt dwóch zwaśnionych rodów, dla których honor i zemsta są ważniejsze niż jakiekolwiek prawo. Ich wielopokoleniowy spór to prawdziwa wojna domowa rodem z opowieści mafijnych, gdzie szeroko rozumiany „honor” to tak naprawdę pretekst do rozpętania krwawej wendety. W samym centrum tego koszmaru autor osadza młode pokolenie, które za wszelką cenę stara się wyrwać z tego piekła przemocy, waśni i bezwzględnych porachunków, których początki sięgają hen, daleko w przeszłość.
Dzięki osadzeniu akcji w środku Gór Świętokrzyskich pisarz mógł stworzyć niepokojącą atmosferę rodem z horrorów. Wiara w klątwy, zabobony, czary, a także w rodowe fatum na każdym kroku determinują działania bohaterów, przesycając całość mrokiem i niepokojem. Dawno nie czytałam tak sprawnego połączenia folkloru z mistycyzmem, a także bezlitosną analizą ludzkiej natury. Siembieda na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, jak łatwo wyrwać człowieka z okowów „kultury”, jak niewiele trzeba, by ludzie stawali się dla siebie prawdziwymi bestiami, gorszymi niż te czające się w mroku świętokrzyskich lasów.
„Gołoborze” prowadzi czytelnika od czasów wojennych, przez PRL, aż do współczesności, każdą z tych epok naznaczając brutalnością, beznadzieją i mrokiem, tworząc zamknięte koło bezprawia. Autor pokazuje łatwość w postrzeganiu drugiego człowieka jako gorszego, pozwalając kolejnym pokoleniom na brutalność i pozorowanie walki o honor, a tak naprawdę na uczestniczenie w odwiecznym spektaklu bezsensownej przemocy.
Gęsta, niepokojąca atmosfera, poczucie beznadziei, swoisty fatalizm, jakim naznaczone są kolejne postacie i ich losy, sprawiają, że nie jest to lektura łatwa. Siembieda nie traktuje czytelnika z delikatnością, lecz wrzuca go w mroczny świat przedstawiony, gdzie historia małej społeczności jak w pigułce skupia w sobie wszystkie ludzkie słabości, nikczemności i przywary. Po raz kolejny pisarz udowodnił, że nie ma sobie równych w tworzeniu fascynujących, mrocznych opowieści, które wymykają się prostemu zaszufladkowaniu.
Małgorzata Tomaszek
Maciej Siembieda, „Gołoborze”, Wydawnictwo Znak, Kraków, 2025.
Komentarze