Ben i Emma to osoby z dwóch różnych światów. On jest światowej klasy gwiazdą w świecie modelingu, ona niezbyt zamożną asystentką jego agentki Fiony Stone. Kiedy okazuje się, że Fiona jest w ciąży i to prawdopodobnie z Benem, fakt ten jest ogromnym ciosem dla młodej kobiety. Rezygnuje ona z dotychczasowej pracy, przechodzi załamanie nerwowe, a jej związek z mężczyzną staje pod znakiem zapytania. Emma postanawia jednak dać mu jeszcze jedną szansę. Początkowo stara się trzymać mężczyznę na dystans, jednak nie potrafi oprzeć się jego urokowi osobistemu. Ben bardzo stara się odbudować zaufanie ukochanej i bardzo się o nią troszczy. W końcu proponuje jej posadę swojej asystentki, wspólny wyjazd na Fidżi, gdzie ma się odbyć jego sesja zdjęciowa oraz przeprowadzenie się do jego mieszkania. Emma początkowo ma pewne wahania. Ostatecznie zgadza się jednak na przyjęcie jego oferty pracy i wyjazd, natomiast wspólne mieszkanie na tym etapie związku wydaje się dla niej nierozsądne. Niestety w miejscu, do którego lecą jest także Fiona, nie kryjąca zainteresowania mężczyzną, nieprzyjemna i uszczypliwa dla Emmy. Okazuje się również, że w roli modelki występuje tam była dziewczyna Bena, London. Emma zastanawia się dlaczego mężczyzna jej o tym nie powiedział. Budzą się w niej lęki i niepewność, a jej głowę ogarnia chaos. Przy okazji na jaw wychodzą też inne fakty. Czy mimo przeciwności losu Emma i Ben będą szczęśliwi?
Książka nieustannie trzyma w napięciu. Jest tak wciągająca, że trudno się od niej oderwać. Bardzo szybko się ją czyta. Jest napisana językiem lekkim i łatwym w odbiorze. Pozwala oderwać się od problemów dnia codziennego i zrelaksować po ciężkim dniu. Nie spodziewałam się, że powieść takiej objętości pochłonę w zaledwie dwa wieczory. Sięgając po nią miałam obawy, że nie czytając pierwszej części będzie mi ciężko złapać wątek, jednak obawy te szybko zniknęły. Książka tak bardzo mnie zaintrygowała, że na pewno sięgnę po pierwszy tom powieści Kendall Ryan.
„Gorące zmysły” pokazują jak ważna w związku jest wierność i jak ciężko ją odbudować po zdradzie. Nawet jeden epizod może przekreślić wszystko, także bardzo silne uczucie, które wcześniej łączyło dwoje ludzi. Książka jest podzielona na krótkie rozdziały – naprzemienne wypowiedzi Emmy i Bena. Dzięki temu możemy poznać ich odmienne podejście do tych samych kwestii, ich myśli i uczucia. Podejrzewam, że poprzez taki rodzaj narracji autorka chciała podkreślić różnice dwóch światów; pokazać, że osoby o odmiennych charakterach mogą stanowić dla siebie doskonałe uzupełnienie. Pomimo tego, iż książka jest romansem autorka nie skupia się jedynie na fizycznej bliskości bohaterów, ale również na pokazaniu dojrzałego związku opartego na miłości i wzajemnym wspieraniu się.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Kendall Ryan, „Gorące zmysły”, Bielsko-Biała, Wydawnictwo Pascal, 2016 r.
Komentarze