Pozycja, która zainteresuje każdego i ofiaruje czytelnikowi niebywałą dozę satysfakcji.
W dzisiejszych czasach nie sztuką jest napisać i wydać książkę. Sztuką jest sprawić, by była ona niczym encyklopedia Gutenberga w latach dziewięćdziesiątych. Każdy chciał ją mieć w swoich zbiorach ustawioną na meblościance w honorowym miejscu. Taka właśnie jest „Gra cieni”. Warto ją mieć, warto znać jej treść, a w chwilach, gdy coś chcemy sobie przypomnieć – mieć możliwość po nią sięgnąć, by na nowo poznać losy najbardziej tajemniczych ludzi w dziejach naszej cywilizacji. Życie pewnych postaci zasługuje na to, by stać się scenariuszem filmowym. Książka pod tytułem „Gra cieni” przedstawia nam życie dwudziestu jeden osób, które zapisały się w historii. Ich dokonania spisane na kartach tej książki pozostawiają w czytelniku pewnego rodzaju niedosyt, że to już koniec. Historie te to nietypowe biografie pozbawione emocji. Są one pełne wartościowych informacji, towarzyszy im szybka akcja i obfitują w niesamowite przygody. Dzięki licznym zdjęciom łatwiej sobie wszystko wyobrazić i przenieść się do opisywanych wydarzeń.
Konstrukcja książki jest niebanalna. Została ona podzielona na trzy części, a każda zawiera siedem historii. Liczby te charakteryzują się bogatą symboliką. Czy to tylko przypadek? „Gra cieni” odpowie na pytania nurtujące ludzkość od lat. Czy odkrywcę skarbu faraonów zabiła klątwa Tutenchamona? Czy legendarne Eldorado naprawdę zostało odkryte? Dlaczego faraona Amenhotepa usunięto z kart historii? W jaki sposób flecista z Hameln uratował miasto od szczurów i dlaczego wyprowadził z miasta wszystkie dzieci? Czy najwybitniejszy jasnowidz dwudziestego wieku był tajną bronią Stalina? Kim był człowiek w żelaznej masce? Co łączyło prezydenta Kennedy`ego z Babushką Lady? To tylko kilka przykładów. Wszystkie historie czyta się znakomicie.
Dzięki takim książkom łatwiej zrozumieć wiele historycznych detali, które wpłynęły na losy świata. Autor bez owijania w bawełnę przedstawia wiele historycznych ciekawostek i konkretnych faktów, opisując w mistrzowski sposób każdą kolejną relację. „Gra cieni” jest niekoniecznie przeznaczona tyko dla historycznego pasjonata. Napisana została z polotem i zdecydowanym rozmachem, co sprawi, że zainteresuje każdego. Warto poznać nierozwikłane dotąd sprawy, a także dowiedzieć się o faktach zawartych w dobrze nam znanych opowieściach. Mądra i godna uwagi książka.
Patrycja Zajkowska
(patrycja.zajkowska@dlalejdis.pl)
Andrzej Flont, „Gra Cieni”, Warszawa, Wydawnictwo Fronda, 2019 rok.
Komentarze