„Gra” Neil Strauss – recenzja

Recenzja książki „Gra”.
Neil Strauss jest amerykańskim dziennikarzem i autorem kilku książek. Chociaż pracuje od dawna w branży mediów, najbardziej jest znany ze swojego podręcznika podrywu „Gra”.

Książka jest rodzajem fabularyzowanego dziennika, w którym autor opisuje jak z przeciętniaka seksualnego i towarzyskiego, zamienił się w maszynę do podrywu i darmowego seksu. Proces trwał dwa lata, a zaczął się skromnie: od udziału w warsztatach właśnie dla takich jak on. Mężczyzn, którzy nie potrafili poderwać pięknej lub w ogóle jakiejkolwiek kobiety.

To co możemy przeczytać w „Grze” jest mieszanką różnych treści. Począwszy od opisu wszystkich etapów, które przeszedł bohater. Zmiana fryzury, ubierania się, wreszcie inne podejście do siebie. Poprzez szczegółowe metody podrywania, skrupulatnie oznaczone slangiem z forów internetowych. WSN czyli Wiecznie Sfrustrowany Nieudacznik, L-ka czyli laska lub S-mistrz czyli Sztukmistrz. Strauss na potrzeby swojej zmiany życiowej przyjął nawet i sam przezwisko „Style”. Jego alter ego z całą pewnością było kompletnie inne niż dotychczasowy Neil. Od innych S-mistrzów dostał wskazówki. Oczywiście zasady różniły się między sobą. Niemniej jednak sumując można stwierdzić, że po pierwsze trzeba po prostu podejść i zagadać, po drugie przyciągnąć ofiarę pokazując jaka jest obojętna, po trzecie domknąć czyli zakończyć spotkanie numerem telefonu lub w miarę możliwości przejść do rzeczy. Jakkolwiek przedmiotowe by nie były te wskazówki, na co chociażby wskazuje nazwa praktyki podrywu „wypas” lub „plażowanie”, jednak czytając całość przebija z tych treści jedno. Jeśli uwierzysz w to kim jesteś, a następnie poczujesz to w sobie – droga wolna. Pozbądź się lęku albo przynajmniej potraktuj go jak mały kamyk w bucie. Uwiera ale da się z nim pójść dalej. Kolejne podejścia, szczególnie odrzucane czy negowane, to tylko próby. Z każdą następną dziewczyną zbliżasz się do mistrzostwa w treningu, a odmowa nie będzie dla ciebie problemem. Stanie się tylko marginalnym procentem twojej działalności.

Czas akcji w „Grze” to pobyt kilku mężczyzn z klubu wypasu, w wynajętym domu nazywanym Project Hollywood. Sztukmistrze chodzili na wypasy oraz uczyli plażowania innych. Nauka była płatna co pozwalało mieszkańcom żyć i mieszkać w domu. Setki kobiet przewinęło się przez kolejne pokoje, w tym także Courtney Love choć jako współmieszkanka. Generalnie jednak książka Straussa nie jest dla osób, które szukają romantycznej miłości. Wprawdzie autor kończąc książkę i ten etap swojego życia związał się z dziewczyną choć jak donosi internet nie na całe życie.. W zasadzie prawie wszyscy bohaterowie po okresie wypasu wrócili lub zmienili swoje życie. Niektórzy doszli do wniosku, że wieczny podryw to tak naprawdę pustka (problem ego i wiary w siebie w gruncie rzeczy przewija się tu wielokrotnie). Inni odnaleźli sens życia w religii, a jeszcze inni szczęśliwie się ożenili. Dla mnie książka Straussa w zasadzie jest nie tylko o tym, kto ile osób przeleciał i na jakie sposoby. Owszem, nie jest to kompletnie mój styl życia. Nie chcę być również traktowana przedmiotowo co autor czyni z kobietami (poza seksem) na prawie każdej stronie. Proces jego przemiany jest przykładem, który mógłby występować w każdym innym poradniku coachingowym. Przeobraź cel w praktykę i ćwicz. Sięgaj trochę wyżej niż jesteś. Pracuj nad sobą i przekonaniami, które chcesz zmienić. I wcielaj pragnienia w życie. „Gra” to książka skierowana do mężczyzn, może jednak i niektóre czytelniczki będą również w stanie skorzystać także z jej zawartości. W końcu teorie podrywu dotyczą obu płci.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Neil Strauss, „Gra”, Świat Książki 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat