Gra, w której wszyscy oszukują

Recenzja książki „Katarzyna Wielka. Gra o władzę”.
Spośród wielu marzeń, jednym z najbardziej niebezpiecznych jest to o zdobyciu władzy. A jednak nie sposób mu się oprzeć…

„Katarzyna Wielka. Gra o władzę” Ewy Stachniak mnie osobiście oczarowała. Mocno osadzona w historycznych realiach, a przy tym niepozbawiona literackiej fantazji i finezji, historia carycy Katarzyny Wielkiej pozwala zapomnieć o jesiennej chandrze na długie godziny.

Młodziutką Barbarę, narratorkę i jednocześnie naszą przewodniczkę po świecie dworskich intryg, poznajemy w przełomowym dla niej momencie – jako niewinne dziecko przeprowadza się wraz z rodzicami do Rosji. Jak bardzo ta emigracja wpłynie na jej życie, będziecie mieli okazję przekonać się, podążając za Barbarą wprost do carskich komnat.

Ewa Stachniak z rzadko spotykanym kunsztem odmalowuje portret Katarzyny – na pozór niewinnej i łagodnej, w rzeczywistości jednej z najpotężniejszych kobiet w historii, którą okrzyknięto Wielką. W książce daje się wyczuć ciężką atmosferę, przesyconą nieufnością, zdradą, nieustającą walką o władzę. Język „Katarzyny Wielkiej. Gry o władzę” działa na wyobraźnię, podsuwając obrazy mroczne, pełne niebezpieczeństw czających się w cieniu, ociekające obłudą i fałszem.

Ta książka z pewnością spodoba się tym, których urzekł styl i tematyka powieści Philippy Gregory. Choć w powieści Stachniak brakuje elementu magicznego, z pogranicza rzeczywistości i fikcji, to jednak sięgając po książkę, wyczułam podobieństwo między tymi dwiema autorkami.

To, na co warto zwrócić uwagę, to fakt, iż autorka wiedzę o XVIII-wiecznej Rosji i o życiu na carskim dworze czerpała z licznych publikacji, wiele czasu poświęciła także biografiom samej Katarzyny. W książce swoje pięć minut ma także Stanisław August Poniatowski – bardzo interesująco przedstawiony, choć szkoda, że ten wątek rozmył się pod koniec powieści.

Na pierwszych stronach książki dowiadujemy się, że życie to gra, w której wszyscy oszukują i jest się pod stałą obserwacją. Mocne słowa, które idealnie oddają klimat „Katarzyny Wielkiej”. Z pewnością sięgnę po kolejne książki Ewy Stachniak, a tymczasem polecam powieść o rosyjskiej carycy.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Ewa Stachniak, „Katarzyna Wielka. Gra o władzę”, Znak literanova, Kraków 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat