W oczach wielu osób Grace była żywym przykładem na to, że bajkowe życie może przydarzyć się naprawdę. Piękna, utalentowana, miała u stóp cały świat. Choć trudno ją nazwać Kopciuszkiem, choć nie mogła się z nią utożsamiać każda nastolatka, to jednak zachwycała i fascynowała. Kiedy więc przystojny książę poprosił ją o rękę, było to jak zwieńczenie wspaniałej miłosnej historii. Wielka szkoda, że życie tak niewiele ma wspólnego z bajką…
O tym, jak wyglądało życie niezwykle popularnej Grace, postanowiła przekonać się Wendy Leigh. Sama jednak przyznała, że było to dla niej ogromne wyzwanie, chwilowo przypominające porywanie się z motyką na słońce. Cóż nowego można opowiedzieć o kobiecie, której każdy krok był rejestrowany, o której życiu i karierze powstała niezliczona ilość książek, która była inspiracją dla twórców filmów? Wendy rozpoczęła poszukiwania, krok po kroku zagłębiając się w życie najpierw aktorki, a później księżnej.
Sięgając po książkę „Grace Kelly” trochę obawiałam się tego, że będzie to pełna skandali opowieść, której głównym celem jest zdjęcie księżnej z piedestału. Na szczęście, Wendy Leigh udało się znaleźć złoty środek między opowieścią o życiu w hollywoodzkim blichtrze a dobrym smakiem. Choć w biografii Grace aż roi się od kochanków i przygodnych miłostek, to jednak nie zdominowało to całej historii.
„Grace Kelly” czyta się tak, jak dobrą książkę. Szybko i z przyjemnością. W tej opowieści od razu widać dobry warsztat pisarski i umiejętność żonglowania faktami. Aby historia nie była dla czytelnika męcząca i zbyt zawiła, autorka cierpliwie wyjaśnia powiązania Grace z pojawiającymi się osobami, czasem wybiega w przyszłość lub zagłębia się w przeszłości, aby zamknąć poszczególne wątki, nie pozostawiając czytelnika bez odpowiedzi.
Ogrom pracy, jaki Wendy Leigh włożyła w tę książkę, najlepiej widać, gdy prześledzi się zamieszczoną na końcu książki bibliografię. Zresztą autorka opisuje swoją pracę nad tą historią – opowiada, w jaki sposób nawiązała niektóre kontakty, zdobyła informacje. Otwarcie także pisze o tym, kto odmówił jej wywiadu, z kim nie udało jej się skontaktować.
„Grace Kelly” Wendy Leigh z pewnością będzie lekturą obowiązkową dla fanów Grace-aktorki i sympatyków Grace-księżnej. Polecam ją jednak także pozostałym – tym, dla których była jedynie panną z bogatego domu, której wszystko się w życiu udało i tym, którzy nie wyrobili sobie jeszcze zdania na jej temat. Ta książka to opowieść o kobiecie, która była aktorką z powołania. Przez całe życie.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Wendy Leigh „Grace Kelly”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2014
Komentarze