„Grace Kelly” – recenzja

Recenzja książki „Grace Kelly”.
Mówił o niej cały świat. Właściwie, mówi do tej pory, choć od jej śmierci minęło już ponad 30 lat.

W oczach wielu osób Grace była żywym przykładem na to, że bajkowe życie może przydarzyć się naprawdę. Piękna, utalentowana, miała u stóp cały świat. Choć trudno ją nazwać Kopciuszkiem, choć nie mogła się z nią utożsamiać każda nastolatka, to jednak zachwycała i fascynowała. Kiedy więc przystojny książę poprosił ją o rękę, było to jak zwieńczenie wspaniałej miłosnej historii. Wielka szkoda, że życie tak niewiele ma wspólnego z bajką…

O tym, jak wyglądało życie niezwykle popularnej Grace, postanowiła przekonać się Wendy Leigh. Sama jednak przyznała, że było to dla niej ogromne wyzwanie, chwilowo przypominające porywanie się z motyką na słońce. Cóż nowego można opowiedzieć o kobiecie, której każdy krok był rejestrowany, o której życiu i karierze powstała niezliczona ilość książek, która była inspiracją dla twórców filmów? Wendy rozpoczęła poszukiwania, krok po kroku zagłębiając się w życie najpierw aktorki, a później księżnej.

Sięgając po książkę „Grace Kelly” trochę obawiałam się tego, że będzie to pełna skandali opowieść, której głównym celem jest zdjęcie księżnej z piedestału. Na szczęście, Wendy Leigh udało się znaleźć złoty środek między opowieścią o życiu w hollywoodzkim blichtrze a dobrym smakiem. Choć w biografii Grace aż roi się od kochanków i przygodnych miłostek, to jednak nie zdominowało to całej historii.

„Grace Kelly” czyta się tak, jak dobrą książkę. Szybko i z przyjemnością. W tej opowieści od razu widać dobry warsztat pisarski i umiejętność żonglowania faktami. Aby historia nie była dla czytelnika męcząca i zbyt zawiła, autorka cierpliwie wyjaśnia powiązania Grace z pojawiającymi się osobami, czasem wybiega w przyszłość lub zagłębia się w przeszłości, aby zamknąć poszczególne wątki, nie pozostawiając czytelnika bez odpowiedzi.

Ogrom pracy, jaki Wendy Leigh włożyła w tę książkę, najlepiej widać, gdy prześledzi się zamieszczoną na końcu książki bibliografię. Zresztą autorka opisuje swoją pracę nad tą historią – opowiada, w jaki sposób nawiązała niektóre kontakty, zdobyła informacje. Otwarcie także pisze o tym, kto odmówił jej wywiadu, z kim nie udało jej się skontaktować.

„Grace Kelly” Wendy Leigh z pewnością będzie lekturą obowiązkową dla fanów Grace-aktorki i sympatyków Grace-księżnej. Polecam ją jednak także pozostałym – tym, dla których była jedynie panną z bogatego domu, której wszystko się w życiu udało i tym, którzy nie wyrobili sobie jeszcze zdania na jej temat. Ta książka to opowieść o kobiecie, która była aktorką z powołania. Przez całe życie.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Wendy Leigh „Grace Kelly”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat