Sarah D'Villez jako dziewiętnastoletnia dziewczyna zostaje porwana przez brutalnego gwałciciela. Po kilkunastu dniach niewoli udaje jej się uciec i wrócić do domu, a jej oprawca trafia do więzienia. Kiedy po siedemnastu latach porywacz zostaje zwolniony z aresztu, Sarah bojąc się jego zemsty postanawia wyjechać z rodzinnego miasta, zmienić tożsamość i rozpocząć nowe życie w małej wsi na obrzeżach Walii.
Pomimo tego, że w powieści przeważają opisy odczuć i wspomnień bohaterów, a akcja nie toczy się zbyt szybko, książka ta jest niezwykle wciągająca. Autorka umiejętnie nakreśla obrazy psychologiczne wszystkich postaci - ich działania, emocje i podejmowane przez nich decyzje dobrze współgrają z wyobrażeniem, jakie czytelnik może sobie stworzyć o przedstawianych bohaterach. Wszystkie postacie są realistyczne i bardzo dobrze skonstruowane. Duża część książki poświęcona jest opisowi uczuć osoby po traumatycznych przejściach. Powieść Griffiths uświadamia nam, że pomimo upływu czasu pewne wydarzenia nie odchodzą w niepamięć, a towarzyszący im lęk nigdy nie ustaje. Lektura pokazuje jak ciężko jest się otrząsnąć po tragicznych przeżyciach - przedstawia ich wpływ na życie nasze i naszych bliskich.
Rebecca Griffiths wprawne porusza się między kolejnymi narracjami. Przedstawienie wydarzeń z punktu widzenia różnych bohaterów urozmaica całą powieść i dopełnia obrazu. Autorka dobrze ukazuje różnice w postrzeganiu świata przez poszczególnych bohaterów i świetnie splata ze sobą różne wątki. Choć akcja rozwija się w powieści powoli, to w ostatnich rozdziałach nabiera takiego tempa, że nie sposób jest się od niej choć na chwilę oderwać. Pomimo, że sama fabuła nie trzyma w napięciu i jest raczej rozwlekła, autorce z powodzeniem udało się stworzyć klimat niepokoju i czającego się wszędzie niebezpieczeństwa. Tajemnice z przeszłości bohaterów są stopniowo ujawniane, więc czytelnik z każdą stroną zyskuje coraz pełniejszy obraz wszystkich wydarzeń.
Dużym minusem powieści Griffiths są często pojawiające się błędy stylistyczne. Niektóre zdania są niezrozumiale skonstruowane, a ich sens jest wielce wątpliwy. Nie wiem czy to wina tłumaczenia, czy samej autorki, jednakże bardzo przeszkadza to w ogólnym odbiorze książki. Innym niepotrzebnym zabiegiem jest prowadzenie narracji trzecioosobowej na przemian z pierwszoosobową - zaburza to kompozycję całej powieści i wprowadza niepotrzebne zamieszanie.
„Granice zła” to książka ciekawa, z zaskakującym zakończeniem i dobrze nakreślonymi obrazami psychologicznymi bohaterów. Lektura skłania czytelnika do refleksji nad faktem, że każdy człowiek przywdziewa maskę, za której fasadą kryje się wiele tajemnic. Nie jest to typowy thriller z wieloma zwrotami akcji i mnogością dramatycznych wydarzeń, ale dobra powieść zapewniająca odprężającą rozrywkę.
Aleksandra Trąbińska
(aleksandra.trabinska@dlalejdis.pl)
Rebecca Griffiths, Granice zła, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017
Komentarze