Jest rok 1945. Do Warszawy powraca Ewa Lerska. W ZSRR została jej córka, którą rozpaczliwie pragnie odzyskać. Również Leon Zarzeczny próbuje pozbierać swój świat, który przypomina gruzowisko. Tragedia Powstania Warszawskiego i zsyłka do Kazachstanu nie pozwalają zapomnieć o przeszłości. Jak żyć w świecie, w którym nie ma żadnej nadziei?
Paradoksalnie „Gruzowisko” pokazuje również niezłomną wolę życia. Po wojnie. Po śmierci. Po odniesionych ranach. To moment w którym kobiety otrzepywały zakurzone sukienki, by zacząć od nowa się uśmiechać. Jednocześnie był to również czas donosów, zdrad i strachu o własne życie. Czas, gdzie informacja była niezwykłą bronią, która to życie mogła również ocalić. NKWD miało przecież swoje sposoby na każde przesłuchanie i uzyskanie informacji od towarzyszy.
„Gruzowisko” to trudna historia Ewy, Leona, Borysa i Magdy, którzy znaleźli się w tej historycznej, sowieckiej zawierusze. Aleksandra K. Maludy przedstawia ich świat na tle tragicznych i ważnych wydarzeń dla Warszawy. Chciała „przedstawić rany jej zadane i sposób w jaki powstawała z martwych”. Dlatego w tle nie brakuje pierwszej kawiarni Mieczysława Fogga przy Marszałkowskiej 119, a także rodzącej się warszawskiej filharmonii. Powojenna stolica przedstawiała widok raczej smutny, bo była bardziej zniszczona niż pozostałe miasta. Tytułowe gruzy i dziury w budynkach straszyły pustką. Mieszkańcy próbowali wrócić do normalności, odzyskać dumę, otrzepać kolana z pyłu wojny. Gdy Niemcy opuścili Warszawę, pojawili się w niej Sowieci, a mimo tego, życie nadal trwało.
Bohaterowie „Gruzowiska” są wielowymiarowi. Często im współczujemy, jeszcze częściej nie rozumiemy i nie popieramy ich wyborów. Ale nigdy nie bywają nijacy i są emocjonalnie prawdziwi. To książka o ludziach na których wojna odcisnęła swoje piętno. Gdzie świat po wojnie już nigdy nie będzie taki sam.
To losy matki, która walczyła o życie dziecka. To historia trudnej miłości, w której nie ma oczywistych wyborów. To, w końcu, opowieść o małżeństwie Magdy i Borysa, który spędził 10 lat w sowieckiej Kołymie zwanej przez więźniów Przeklętą Wyspą.
Polecam.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Aleksandra K. Maludy, „Gruzowisko”, Wydawnictwo Szara Godzina, Katowice 2020.
Komentarze