Grzeczne wampiry idą do wojska

Recenzja książki "Nocarz".
"Nocarz" mocno trąci atmosferą polskich filmów sensacyjnych, czuć swojski klimat i realia, ale to...

że wojna pomiędzy wampirami wojownikami i renegatami rozgrywa się w Polsce, jest dla mnie zupełnie niewiarygodne, a wręcz zakrawa o absurd.

Kiedy brałam do ręki "Nocarza" Magdaleny Kozak w mojej głowie rozbrzmiewała ona już hipnotycznym dźwiękiem głosu Anji Orthodox, a przed oczami migały mi sceny ze świetnego teledysku autorstwa Stanisława Mąderka. Być może przesłuchanie owej piosenki to był błąd, bowiem po takim wstępie książka w zupełności nie zaspokoiła moich oczekiwań i śmiało porównałabym ją do sztucznej krwi pitej przez Nocarzy - zaspokaja głód, ale nie odurza.

Już od pierwszych chwil lektury "Nocarza" poczułam się jak Jerzy Arlecki w swojej "jednostce specjalnej", zadając sobie to samo pytanie, czy to jest jakiś żart? Tak jak nasz bohater nie mógł uwierzyć, że istnieje jednostka, w której wojskowi gromadzą wiadomości na temat wampirów, a agenci oglądają po nocach Nosferatu, tak ja nie mogłam uwierzyć, że to będzie książka o wampirach. Z bohaterem od razu połączyło mnie dzielone przez nas oboje przemożne odczucie, że "nie tak to sobie wyobrażałam". A jednak wraz z pierwszą akcją poczułam, że z nim przechodzę brutalny chrzest krwi. Jest to pierwszy godny uwagi rys "Nocarza" - Arlecki alias Vesper jest postacią, z którą czytelnik bez problemu się utożsamia i niemal natychmiast związuje. To by było na tyle jeśli chodzi o zalety książki.

Z tyłu okładki mocne głosy uznanych polskich fantastów są tak bardzo "za", że aż strach to napisać, ale dla mnie męska książka to "Król szczurów" Jamesa Clavella, a zachwalanie "męskich" dialogów w tej książce to jakiś żart! Męskie dialogi prowadził Franz Maurer, natomiast Vesper z Nidorem i Okruszkiem, nieustannie nawzajem się przepraszają, wszystko sobie grzecznie tłumaczą i zdaje się, że posłuchali mam, kiedy te przykazywały im nie używać brzydkich słów. Ach...ten twardy męski świat, nie mam pojęcia, dlaczego mało kto chce iść do wojska i dlaczego nikt nie lubi policjantów, skoro tacy porządni z nich ludzie?

Generalnie, "Nocarz" mocno trąci atmosferą polskich filmów sensacyjnych, czuć swojski klimat i realia, ale to, że wojna pomiędzy wampirami wojownikami i renegatami rozgrywa się w Polsce, jest dla mnie zupełnie niewiarygodne, a wręcz zakrawa o absurd. Autorka bardzo mocno trzyma się polskich realiów, co być może jest godne pochwały, ale mnie wampirze pojedynki w zakładach Polfy, podobnie jak ich pretensjonalne imiona, raczej bawią. Pod tym względem "Nocarz" przypomina mi polskie filmy sensacyjne kategorii B - wszystko oparte jest na dobrym wzorcu, ale nie ukrywajmy "Fali zbrodni" daleko do "CSI."

Niby wszystko w "Nocarzu" trzyma się kupy, ale pod powierzchnią coś zgrzyta. Nie jestem szaloną fanką wampiryzmu, ale wszelkie informacji o samych wampirach, ich historii, porozumieniach są w tej książce znikome i wtórne. Są dobre wampiry i są złe, złe zabiją ludzi, dobre walczą ze złymi. Czy tego naprawdę już wcześniej nie było? Dobry pomysł z odurzaniem się krwią, ale czy nie upijał się nią już, aby nie szukać daleko, stary dobry poczciwy Regis? "Nocarz" jest dla mnie mało oryginalnym zlepkiem sensacji i fantastyki i choć bywa wartko i ciekawie, niestety brakuje tu finezji. Autorka posiliła się nawet na odrobinę perwersji, ale i to nie wyszło zbyt oryginalnie. Ma być prowokacyjnie spotkanie z wyuzdaną Winoroślą, a wychodzi tanie fellatio pod knajpianym stolikiem. Może gdybym nie miała w rękach "Słodkiej jak krew", uwierzyłabym Magdalenie Kozak.

Jest jednak coś o czym nie mogę nie wspomnieć, mianowicie, warto było się przemęczyć przez 390 stron książki, żeby dotrzeć do ostatnich pięciu naprawdę rewelacyjnych stron! Mam nadzieję, że uda mi się odnaleźć ten ton w kolejnych tomach. Bardzo podobał mi się także pomysł z rozpoczynaniem każdego rozdziału poetyckim tekstem, a w szczególności świetne tłumaczenie Nicka Cave'a autorstwa Magdaleny Kozak.

Nie odradzam lektury, bo "coś" z pewnością w fabule "Nocarza" jest, sama zresztą zamierzam poznać dalszy ciąg przygód Vespera. Jednak Renegat i Nikt czekają na mojej liście książek do przeczytania nie dlatego, że pierwszy tom mnie zachwycił - w tym przypadku kieruje mną raczej ciekawość.

Aleksandra Buba
(aleksandra.buba@dlalejdis.pl)

Magdalena Kozak, "Nocarz. Wyd.2", Fabryka Słów 2010


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat