Dominika ma wszystko - dom, dzieci, męża, pieniądze, dobrą pracę i teściową, która mieszka daleko. Jednak, żeby tak cudownie nie było - zazdrosny o sukcesy kolega z pracy próbuje ujawnić jej przeszłość.
A ta już taka idealna nie jest, bo Dominika była dziewczyną do towarzystwa - spotykała się z bogatymi, starszymi mężczyznami. Na początku za dobre ciuchy, kosmetyki, później za imponujące wynagrodzenie. Czemu? Bo dziewczyna urodziła się z zamiłowaniem do luksusu i życie dziewczyny do wynajęcia zdecydowanie jej się podobało. Do czasu, gdy spotkała swojego przyszłego męża i dla niego odeszła z agencji. I mimo, że minęło dziesięć lat niektórzy jeszcze pamiętają piękną dziewczynę do towarzystwa. Czy Michałowi uda się wyrzucić Dominikę z pracy i zniszczyć jej życie? Bo mąż niczego nie podejrzewa… Kłamstwa zaczynają wychodzić na jaw, a prawdziwą naturę ciężko ukryć.
Dla mnie główna bohaterka jest infantylną egoistką bawiącą się w rodzinne życie. Wciąż ma duszę dziwki i rozbuchane potrzeby seksualne. Potrzebuje dodatkowych podniet, a życie w monogamii definitywnie ją męczy. Profil innych postaci też wypada na niekorzyść - zbyt płytko, zbyt banalnie. W niektórych momentach miałam wrażenie, że Dorota Wachnicka specjalnie dawkuje nam charakterystykę, by przejść do opisu luksusowego życia prostytutki, choć on też tutaj był dość powierzchowny.
Ponadto fabuła jest naciągnięta jak majtki o dwa rozmiary za małe, jednak nie można odmówić atmosfery wyjętej żywcem z amerykańskiego snu - bankiety, dyplomaci, zagraniczny mąż, praca w korporacji i sielskie życie w Warszawie. Na pewno duży plus za wyobraźnię autorki. Taka konwencja zdarzeń była ciężka do przewidzenia.
„Grzesznica" jest na pewno lepsza od niejednego harlequina i może być ciekawą lekturą dla osób, które na chwilę chcą się oderwać od rzeczywistości. Jeżeli nie oczekujesz fajerwerków i werbalnej rozkoszy, to jest to idealna pozycja na wakacje czy krótką przerwę.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
Dorota Wachnicka, „Grzesznica", Edipresse Kolekcje, Warszawa, 2019 r.
Komentarze