Jak Waszym zdaniem mogłaby wtedy wyglądać Ziemia? Jak potoczą się losy ludzkości? Czy naszą domeną będzie rozwój, czy też może ciągłe dążenie do doskonalenia świata stanie się naszą zgubą? Jak myślicie?
Spojrzałam na jej okładkę, przeczytałam tytuł i już wiedziałam – musi być moja. O czym mówię? O książce autorstwa Alfreda Bestera „Gwiazdy moim przeznaczeniem”. W ostatnich tygodniach zasmakowałam w tematyce science fiction i ciekawostkach na temat podboju kosmosu, podróży w coraz dalsze zakątki Wszechświata i ewentualnej przyszłej kolonizacji innych planet. Byłam więc niezmiernie ciekawa, co też kryje w sobie powieść pana Bestera i jaką wizję autor przedstawił na jej kartach. Na początku trudno mi było wczuć się w fabułę, pisarz zbyt dużo miejsca poświęcał niepotrzebnym szczegółom, których opisy mogły czytelnika nieco zmęczyć i zniechęcić do dalszej lektury. Mimo to z każdą kolejną stroną świat przedstawiony w książce stawał się coraz bardziej wciągający, intrygujący i zaskakujący. Ten osobliwy wytwór literackiej wyobraźni autora w pewnych kwestiach krzyżował się z moimi własnymi wyobrażeniami na temat przyszłości, w innych zaś zupełnie od nich odbiegał. Ciekawa jestem, jak Wy ocenicie historię zapisaną na kartach powieści. Będziecie nią zachwyceni czy wręcz przeciwnie – szybko odłożycie książkę na półkę po przeczytaniu kilku rozdziałów?
Przenosimy się do XXV wieku. Ostatnią ważną „zdobyczą” ludzkości jest okiełznanie umiejętności teleportacji. Badania nad tym zjawiskiem pochłonęły wiele istnień, badacze utrzymywali początkowo, że zdolność do przenoszenia się z miejsca na miejsce „aktywuje się” dopiero wtedy, kiedy człowiek znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty własnego życia. Kiedy poznano już dokładne mechanizmy rządzące tym fenomenem, zakładano specjalne szkoły, w których uczestnicy zajęć uczyli się skomplikowanej sztuki teleportacji. To, co wydawało się wspaniałym osiągnięciem, stało się jednak ogromnym problemem i zagrożeniem dla mieszkańców planet. Przestępstwa i zbrodnie były popełniane coraz częściej, a sprawcy dzięki możliwości szybkiego przenoszenia się między lokalizacjami w odległości do 1000 mil byli praktycznie nie do namierzenia. Czy taki świat może dalej normalnie funkcjonować?
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Alfred Bester, „Gwiazdy moim przeznaczeniem”, Dom Wydawniczy REBIS 2020
Komentarze