Krystyna Sienkiewicz zazwyczaj kojarzyła mi się z lekkimi komediami. Uwielbiałam ją i Barbarę Wrzesińską jako Siostry Sisters. A przecież w swoim dorobku ma również całkiem poważne role filmowe. Niewielu natomiast wie, że tak naprawdę Krysia studiowała na ASP, a do warszawskiego Studenckiego Teatru Satyryków trafiła trochę przez przypadek. Chciała zrobić jakąś scenografię, jednak - ponownie przez zrządzenie losu - zastąpiła jedną z aktorek, weszła na scenę i... połknęła aktorskiego bakcyla.
Zrządzeń losu było w życiu Krystyny Sienkiewicz dużo więcej. I to właśnie one stanowią kanwę tej nieoczywistej biografii aktorki. Nieoczywistej, bo łączącej różne formy wyrazu. Będzie list, napisany przez aktorkę do radia, trochę wspomnień o dzieciństwie, a przy okazji wyjaśnień, jak to z miejscem jej urodzenia było. Będą również rzetelne opisy konkretnych wydarzeń – czasem śmiesznych, a czasem zaskakujących. Komu innemu, jak nie jej, mógł się przytrafić Sylwester, podczas którego zamiast szampańskiej zabawy, trzeba się było zmierzyć z atakiem zimy stulecia? Całość oczywiście odbyła się przy równie niekonwencjonalnym menu, bo toasty wznoszono czerwonym barszczem i zajadano się kremówkami. Takie dania miała przygotować Krysia na imprezę składkową we własnym domu.
Część swojej historii aktorka opowiada z perspektywy Państwa Gałgankostwa, którzy wprowadzili się do starego młyna, zupełnie jak aktorka. Mili sąsiedzi z kawałków szmatek ozdobionych haftem tworzą alter ego autorki. Częściej jednak z historii wykonanych ręcznie ozdób wyłania się potrzeba twórczej ekspresji - mało popularnej, bo przecież twórcy po szkole artystycznej raczej malują, rysują, rzadziej rzeźbią. Tymczasem Krystyna Sienkiewicz lata temu sięgnęła po kawałki tkanin, które pokrywała pieczołowicie wykonanymi haftami, sięgając po przypadkowe rodzaje nici w całkiem przemyślanych kolorach.
Haftowane gałgany są bardzo intrygującą książką pod względem samej kompozycji. Nudnawych opowieści, które mogłyby śmieszyć głównie autorkę, jest tu mało, pojawiają się za to historie opowiadane z perspektywy Gałganków. Dużym atutem są również wiersze Agnieszki Osieckiej napisane z myślą o Krystynie Sienkiewicz lub będące nawiązaniem do tego, co się w życiu aktorki działo. Autorka zamieściła tu również sporo ciekawostek, które uznała za ważne i inspirujące. Kto inny dodałby we własnej biografii kilka notatek z książki o wróżeniu? Do Krystyny Sienkiewicz taka wstawka pasuje wręcz idealnie.
Jednak w tej książce równie ważne są zdjęcia, na których poznajemy bohaterkę na różnych etapach jej życia. Chętnie też pozwalała na fotografowanie swoich haftowanych prac, które dopełniają jej wizerunek artystki wszechstronnej, niezwykle otwartej na innych, która potrafiła każdą napotkaną osobę zasypywać masą niepotrzebnych informacji, często istotnych głównie dla niej. Pozostały jej role, porady i inspirujące haftowane gałgany.
Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)
Krystyna Sienkiewicz, "Haftowane gałgany", Prószyński i S-ka, Warszawa 2018
Komentarze