Himilsbach sam stworzył własną legendę. Można stwierdzić, że całe jego życie było niesamowitą kreacją aktorską. Abraham, mierząc się z jego sylwetką, podjął się niezwykle odważnego zadania.
Autor, choć sam tego tak nie nazywa, stworzył swoistą biografię w formie anegdot. Nie biografię samego Himilsbacha, a jedynie jego mitu. Trzeba oddać sprawiedliwość, ponieważ sam autor we wstępie zaznacza, że ze względu na ogrom zawiłości, nie podejmuje próby spisania życia aktora. Niemniej jednak publikacja Abrahama jest nieco płytka, a sam autor pełni w niej rolę jedynie odtwórczą. Na pewno wykonał dużo pracy w obrębie researchu i opracowania informacji, jednak efekt końcowy może trochę rozczarować. Za dotknięcie legendy trzeba brać odpowiedzialność.
Książka o Himilsbachu nie jest zbyt obszerna i czyta się ją naprawdę szybko. Może stanowić urozmaicenie podczas krótkiej podróży pociągiem czy być towarzystwem dla kubka gorącego napoju. Zawarte w publikacji interesujące historie zawdzięczamy przede wszystkim sylwetce Jana Himilsbacha, a nie zdolnościom pisarskim autora. Jednakże czytanie książki może sprawić przyjemność. Pozycja jest zabawna, a momentami potrafi wzruszyć. Książka jest przeznaczona przede wszystkim dla osób, którym nie jest obca postać Himilsbacha. Może stanowić ciekawe uzupełnienie biografii aktora, jednak laik nie odnajdzie w jej czytaniu większej przyjemności.
Weronika Kubera
(weronika.kubera@dlalejdis.pl)
Ryszard Abraham, „Himilsbach. Ja to chętnie napiłbym się kawy”, Kraków, Wydawnictwo WAM, 2022
Komentarze