W konsulacie indyjskim w Stanach Zjednoczonych na pozytywne rozpatrzenie wniosków o wydanie wizy czeka kilka osób. Nikt nie spodziewa się, że za chwilę może zdarzyć się coś, co połączy losy tej garstki ludzi nieodwracalnie. Trzęsienie ziemi sprawia, że 9 osób zostaje uwięzionych i zdanych tylko na siebie. Młody muzułmanin, starsza Chinka, zamożne małżeństwo, były amerykański żołnierz, nastolatka, młoda kobieta oraz dwoje pracowników ambasady, muszą schować głęboko swe ambicje, obawy i uprzedzenia wobec współtowarzyszy. Tylko od dobrej woli, spokoju i ustępstw zależy ich szansa na przeżycie. Gdy sytuacja robi się dramatyczna, a znikąd nie widać pomocy, każdy z uczestników zdarzeń, postanawia opowiedzieć historię ze swojego życia, która staje się spowiedzią.
„Jedna niezwykła rzecz” to nie tylko tytuł książki, to czasem początek lub koniec czegoś ważnego w naszym życiu. Od pozornie błahego zdarzenia, źle podjętej decyzji, złych emocji, splotu zdarzeń, sił niezależnych od nas, czy też działania wbrew sobie, zależy czy będziemy szczęśliwymi i spełnionymi ludźmi. Żadna z osób uwięzionych w konsulacie, nie należy do tego grona.
Historie opowiedziane przez bohaterów mają zupełnie inny wymiar, zróżnicowany przede wszystkim przez wiek, płeć, ale też i pochodzenie społeczne. Każdy z nich ma inny powód, by dotrzeć do Indii, lecz wiadomo, że jadą tam, by zmienić swe życie. Zdarzenia, które opisali towarzyszom niedoli, miały ogromny wpływ na ich losy, postrzeganie świata, a także pojmowanie szczęścia. Często skrzywdzeni przez złych ludzi, system oraz zwyczaje panujące w Indiach, przegrywają swój dalszy byt, nie potrafiąc przeciwstawić się złu, głupocie oraz własnym niemądrym wyborom w przeszłości.
Chitra Banerjee Divakaruni stworzyła mądrą i zastanawiającą powieść. Uczy nas wiele o samych sobie, ale też nakazuje przyjrzeć się bliżej ludziom, których dotąd obojętnie mijaliśmy na drodze. Brakuje mi, co prawda, głębi, mocniejszego zanurzenia się w przedstawionych historiach, co mogłoby wyzwolić więcej emocji. Być może jednak takie pozbawione nadmiaru egzaltacji opowieści, dają nam więcej do myślenia? Pozostawiając niedosyt, zmuszają nas do rozliczenia się z własną przeszłością oraz poszukiwania szczęśliwego zakończenia.
„Jedna niezwykła rzecz” to powieść, która znosi zazwyczaj wyraźny podział czytelników. Nie jest to książka tylko dla kobiet lub mężczyzn, albo tylko dla miłośników lub mieszkańców Indii. Nie nazwałabym tej publikacji książką wyłącznie o miłości, choć to ona jest nieodzowną częścią każdego człowieka. Ta historia to przede wszystkim prawda o życiu, o trudnych wyborach, pogodzeniu się z nieuniknionym oraz o przetrwaniu wbrew wszystkiemu i wszystkim.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Chitra Banerjee Divakaruni, „Jedna niezwykła rzecz”, Zysk i S-ka, Poznań
Komentarze