„Hitler. Upadek zła 1939-1945” – recenzja

Recenzja książki „Hitler. Upadek zła 1939-1945”.
Czytelnicy musieli czekać aż pięć lat, by zapoznać się z drugim tomem słynnej biografii Hitlera autorstwa Volkera Ullricha. Od razu zaznaczę, że nie było to płonne oczekiwanie.

„Hitler. Upadek zła 1939-1945” to monumentalne dzieło, w którym na kilkuset stronach autor rozprawia się z wieloma nieścisłościami, mitami, które narosły wokół postaci Hitlera i tworzy pasjonującą historię upadku dyktatora opętanego wizją podboju świat. Ullrich korzystał w najnowszych opracowań historiografii, których nie mogli wykorzystać inni biografowie Hitlera, tacy jak Alan Bullock, Joachim Fest i Ian Kreshaw. Wśród takich dokumentów stanowiących cenne źródło historyczne są choćby dzienniki Goebbelsa, dzienniki Henrego Kesslera oraz akta Kancelarii Rzeszy wydane przez Komisję Historyczną.

Osiemnaście rozdziałów pochłania się bez przesadnych przeszkód mimo potężnej bibliografii i miliona przypisów. To zasługa stylu autora, precyzyjnego, doskonale punktującego swoje racje, ale także poświęcającego sporo uwagi na tło społeczne, czy też obyczajowe;  mimo, że tych ostatnich jest zdecydowanie mniej niż  pierwszym tomie.  

Ullrich opisuje Hitlera, który w pierwszych latach II wojny światowej wydaje się być dowódcą niepokonanym, doskonale orientującym się w działaniach wojennych na wielu frontach, precyzyjnie planującym każdy kolejny ruch. Takie postrzeganie Hitlera było coraz powszechniejsze wśród jego żołnierzy i ich dowódców, a w rezultacie stało się początkiem klęski Hitlera w kolejnych latach wojny, kiedy to intuicja stawała się coraz mniej przydatna, a braki w wykształceniu wojskowym coraz bardziej dojmujące.

Niemiecki historyk jako pierwszy postawił tezę, że nie da się zrozumieć fenomenu Hitlera, jeżeli będzie dla nas jedynie odczłowieczonym monstrum, potworem bez osobowości. Ta teza oraz zanegowanie wielu obiegowych opinii sprawiają, że portret, który wyłania się z tej biografii różni się znacznie od obrazu Hitlera malowanego przez poprzedników Urllicha. Rzecz jasna nie ma mowy o żadnym wybielaniu tej koszmarnej postaci, lecz o bardziej globalnym, pogłębionym psychologicznie ujęciu.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Volker Ullrich, Hitler. „Upadek zła 1939-1945”, Prószyński i s-ka, Warszawa 2021



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat