Pojawiają się również rozmaite teorie na temat faktycznych przyczyn i sprawców wypadku w tunelu w Paryżu. Legenda lady D nadal żyje na zatłoczonych ulicach Londynu i z pewnością niejeden spacerujący obok pałacu Kensington spogląda w okna z nadzieję, że za którąś z firanek dostrzeże charakterystyczny profil. Wszystkim, którzy albo cenili księżną Walii, albo szukają interesującej lektury na lato, polecam „Nieopowiedzianą historię” Monici Ali.
Lydia – bo takie imię przybrała księżna, rozpoczynająca nowe życie z dala od natrętnych paparazzi – zdaje się niczym nie różnić od pozostałych, małomiasteczkowych kobiet ze środkowego wschodu Stanów Zjednoczonych. Wiedzie z pozoru nudne, do bólu przeciętne życie, w którym jedyną rozrywką są plotki z przyjaciółkami. Amber właśnie zaczęła się z kimś spotykać, Suzie musi zmierzyć się z dorastającą córką, z Tevis próbuje sprzedać kolejny dom. Lydia wpasowuje się w otaczającą ją rzeczywistość – pracuje w schronisku dla zwierząt, czasem pomaga Amber w sklepie, spotyka się z sąsiadem Carsonem i robi zakupy w jedynej drogerii w miasteczku. Wszyscy wiedzą, że jest Brytyjką, że przeprowadziła się do Stanów z mężem, a po rozwodzie postanowiła osiedlić się w jednym z tych spokojnych, sennych miasteczek, w których nigdy nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Jednak zmiana tożsamości w którymś momencie zostaje wykryta...
John Grabowski doskonale zna te oczy w kolorze ultramaryny. W końcu przez lata obserwował księżną w najbardziej intymnych sytuacjach – wiele razy bez jej zgody. To nie może być zbieg okoliczności, że ta kobieta – Lydia – jest tak uderzająco podobna do księżnej. Nawet lekka korekta rysów twarzy i zmiana koloru włosów nie pomogły – Grabber, który przypadkiem znalazł się w tym odludnym zakątku Stanów, nie ma wątpliwości – to ona! Tylko jak to udowodnić innym, a przy okazji nie spłoszyć kobiety, która najwyraźniej zauważyła jego żywe zainteresowanie i – najwidoczniej – rozpoznała w nim dawnego prześladowcę. Jak to rozegrać, by świat poznał prawdę o księżnej, która wcale nie została pożarta przez rekiny, jak głosiła oficjalne wersja?
Monica Ali przed napisaniem „Nieopowiedzianej historii”, dokładnie prześledziła biografię księżnej Diany, która jest pierwowzorem powieściowej Lydii. Co ciekawe, w żadnym miejscu powieści nie pojawia się imię, którego księżna używała przed zmianą tożsamości. Ali bardzo umiejętnie łączy elementy zaczerpnięte z biografii lady D z elementami fikcyjnymi. Jest tajemnicza śmierć, choć w innych okolicznościach, jest wierny sekretarz-powiernik, który towarzyszy ekscentrycznej księżnej i są chłopcy – synowie, którzy muszą nauczyć się żyć bez matki. W pewnych momentach ma się wręcz wrażenie, że Ali faktycznie odkryła prawdziwą księżną gdzieś w amerykańskim Kensington... Księżną, która kiedyś była uzależniona od paparazzi, a jednocześnie ich nienawidziła; tę, która chorowała na bulimię i nigdy nie czuła się akceptowana przez rodzinę męża. Lydia doskonale zna te dylematy...
Poza świetnym wpleceniem w fikcję elementów prawdy powieść Ali wyróżnia się bardzo ciekawą narracją. Z jednej strony czytelnik poznaje życie Lydii, jej problemy i troski, z drugiej – historię nieszczęśliwej księżnej, która postanowiła upozorować własną śmierć, opowiadaną z perspektywy wiernego sekretarza, a w końcu – relację niestrudzonego paparazzo, polującego na sensację. „Nieopowiedziana historia” to świetna, inteligenta, wciągająca powieść, która nie tylko zapewnia dobrą rozrywkę, ale jeszcze poszerza wiedzę na temat księżnej Diany. Lektura warta przeczytania do końca!
Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)
Monica Ali, „Nieopowiedziana historia”, Zysk i S-ka
Komentarze